Kuba pogrążyła się w ciemności. Kolejny potężny blackout

Kolejna awaria sparaliżowała kubańską energetykę. Bez prądu zostało pięć z 15 prowincji, zamieszkanych przez ponad 4 mln osób. Kryzys pogłębia brak paliw, a władze próbują ratować gospodarkę reformami otwierającymi ją na prywatny kapitał i zagraniczne firmy.

Jedna trzecia kraju bez prądu po kolejnej awarii sieci energetycJedna trzecia Kuby bez prądu po kolejnej awarii sieci energetycznej
Źródło zdjęć: © Getty | 2026 Anadolu
Malwina Gadawa

Odcięte od dostaw prądu zostały prowincje w zachodniej części Kuby, od Pinar del Rio po Matanzas. Łącznie mieszka tam ponad 4 mln osób, czyli prawie 40 proc. ludności kraju.

Kolejny blackout w ciągu kilku dni

Mieszkańcy Kuby od lat borykają się z niedoborami prądu, ale kryzys energetyczny nasilił się w ostatnich miesiącach po zablokowaniu przez USA większości dostaw ropy naftowej na wyspę, która jest niemal całkowicie uzależniona od importu paliw.


WIDEO
Mają prąd tylko na 3h. Ogromny blackout na Kubie


W ubiegłą niedzielę po awarii elektrowni w Matanzas, największej w kraju, bez prądu znalazło się prawie 70 proc. terytorium Kuby. Blackout doprowadził do kolejnej fali protestów przeciwko komunistycznym władzom.

Kuba otwiera gospodarkę na prywatne firmy

Rząd w Hawanie ogłosił w minionym tygodniu kolejne szczegóły dotyczące zapowiadanych reform socjalistycznego modelu gospodarczego, ocenianych jako największy zwrot w stronę wolnego rynku od kierowanej przez Fidela Castro rewolucji komunistycznej z 1959 roku.

Wśród reform, które weszły w życie z początkiem sierpnia, jest dopuszczenie – choć pod pewnymi warunkami – prywatnych i zagranicznych firm do sektora wydobycia ropy i gazu. Rozluźniono też ograniczenia dotyczące handlu i importu.

Pakiet zmian przyjęto po miesiącach narastającej presji ze strony administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, która według komentatorów ma na celu wymuszenie przemian na Kubie lub doprowadzenie do upadku komunistycznego reżimu w Hawanie.

Wybrane dla Ciebie