Lekarze pokazali stawki. Nawet 300 zł za godzinę pracy
Sprawa młodego lekarza z Warszawy, który w ubiegłym roku osiągnął około 1,6 mln zł dochodu, wywołała lawinę dyskusji o wynagrodzeniach medyków. W sieci zaczęły pojawiać się informacje o stawkach, jakich lekarze oczekują dziś za godzinę pracy w publicznej ochronie zdrowia - opisuje "Rzeczpospolita".
Dyskusja o zarobkach lekarzy rozgorzała po publikacjach dotyczących Dawida Kacprzyka, młodego lekarza i warszawskiego radnego, który w 2025 r. osiągnął około 1,6 mln zł dochodu, pracując wyłącznie w publicznym systemie ochrony zdrowia. Według danych Warszawskiego Szpitala Południowego przepracował w tym czasie 3976 godzin, czyli średnio ponad 330 godzin miesięcznie.
Sprawa wywołała debatę nie tylko o wysokości dochodów, ale także o liczbie przepracowanych godzin. Portal zero.pl ujawnił informacje o bardzo długich dyżurach oraz aktywności publicznej lekarza w czasie pracy. Jednocześnie podkreślano, że analiza dokumentacji nie pozwala całkowicie wykluczyć późniejszych zmian w harmonogramach - podaje "Rz".
Po nagłośnieniu sprawy w serwisie X zaczęły krążyć zrzuty ekranów z grup zrzeszających lekarzy. Medycy otwarcie wymieniali się informacjami o wynagrodzeniach i stawkach oferowanych przez szpitale oraz przychodnie.
Jedno dziecko to 600 tys. zł? Ekonomista wylicza koszty
180 zł za godzinę to dziś punkt wyjścia
Z wpisów publikowanych przez lekarzy wynika, że młody medyk po zakończeniu stażu może obecnie liczyć w większych miastach na około 180 zł brutto za godzinę pracy na kontrakcie. Coraz częściej jednak takie wynagrodzenie nie jest już uznawane za szczególnie atrakcyjne.
Lekarze wskazują, że rozsądne minimum mieści się obecnie w przedziale od 160 do 200 zł za godzinę. Dotyczy to również podstawowej opieki zdrowotnej, gdzie jeszcze niedawno stawka 150 zł za godzinę była postrzegana jako konkurencyjna. Dziś wielu medyków określa ją jako poziom wynagrodzeń sprzed roku.
Jeszcze wyższe oczekiwania mają specjaliści. Z informacji publikowanych przez lekarzy wynika, że specjalista medycyny rodzinnej z około 20-letnim doświadczeniem, pracujący w okolicach Lublina, oczekuje wynagrodzenia na poziomie od 280 do 300 zł za godzinę pracy. W środowisku takie kwoty nie budzą większego zdziwienia, szczególnie w regionach dotkniętych niedoborem lekarzy.
Pediatrzy również zwracają uwagę na rosnące różnice pomiędzy stawkami. Jeden z lekarzy z 12-letnim doświadczeniem przyznał, że na etacie otrzymuje około 90 zł netto za godzinę. W komentarzach innych medyków taka kwota była oceniana jako zdecydowanie zbyt niska, a wielu wskazywało, że specjalista pediatrii nie powinien pracować za mniej niż 250 zł za godzinę.
Mniejsze miasta płacą więcej
Z relacji lekarzy wynika, że najwyższe stawki nie zawsze można znaleźć w największych ośrodkach. W Krakowie wynagrodzenia przekraczające 180 zł za godzinę są coraz powszechniejsze, natomiast w Warszawie nadal można spotkać oferty zaczynające się od około 150 zł za godzinę.
Znacznie lepsze warunki często oferują mniejsze miejscowości, które zmagają się z największymi brakami kadrowymi. W Lublinie i okolicach lekarze mówią o minimalnych oczekiwaniach finansowych na poziomie 250 zł za godzinę, a negocjacje niekiedy kończą się stawkami sięgającymi 300 zł.
Podobne różnice widoczne są w Nocnej i Świątecznej Opiece Lekarskiej. Na Podkarpaciu wynagrodzenie zależy od lokalizacji placówki. W Brzozowie lekarze wskazują stawki od 155 do 180 zł za godzinę, w Lesku od 130 do 150 zł, a w Dukli od 120 do 150 zł.
Rząd chce poznać rzeczywiste zarobki lekarzy
Warszawski lekarz nie jest jedynym przykładem medyka osiągającego bardzo wysokie dochody w publicznej ochronie zdrowia. Kierownik jednego z samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej na Pomorzu wykazał ponad 1,1 mln zł rocznego dochodu brutto, łącząc funkcję zarządczą z pracą lekarza. Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziła historia medyka, który ujawnił ponad 3 mln zł dochodu brutto osiągniętego w ciągu roku dzięki pracy w kilku placówkach jednocześnie.
W reakcji na te informacje Ministerstwo Zdrowia ponownie analizuje możliwość wprowadzenia maksymalnych stawek dla lekarzy pracujących na kontraktach. Temat pojawiał się już wcześniej podczas dyskusji o oszczędnościach w systemie ochrony zdrowia, jednak spotkał się ze sprzeciwem strony społecznej.
We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy umożliwiającej zbieranie danych o wynagrodzeniach medyków. Jak podkreślał premier Donald Tusk, informacje te mają pomóc w wycenie procedur medycznych oraz określeniu udziału kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali. Dyrektorzy placówek wskazują, że wydatki na pensje lekarzy pochłaniają nawet 85 proc. ich budżetów.
Przedstawiciele placówek ochrony zdrowia zwracają uwagę, że wysokie stawki są często konsekwencją wieloletnich braków kadrowych i rosnącej konkurencji o specjalistów. W wielu przypadkach alternatywą dla zaakceptowania wysokich oczekiwań finansowych lekarzy byłoby ograniczenie działalności oddziałów lub zmniejszenie liczby udzielanych świadczeń.