Mały biznes boi się KSeF. "Wyścig z czasem"
Ponad połowa małych firm obawia się obowiązkowego KSeF do tego stopnia, że chce przesunięcia jego startu. Przedsiębiorcy boją się błędów, wycieków danych i chaosu organizacyjnego, a eksperci wskazują na spóźnioną i nieczytelną komunikację skarbówki - informuje "Rzeczpospolita".
Jak opisuje "Rzeczpospolita", ponad 58 proc. małych firm opowiada się za odroczeniem obowiązkowego korzystania z Krajowego Systemu e-Faktur. Zamiast spodziewanych uproszczeń przedsiębiorcy widzą ryzyko błędów, problemy techniczne i zagrożenia dla bezpieczeństwa danych – wynika z badania przeprowadzonego przez iFirmę wśród 321 jednoosobowych działalności oraz firm zatrudniających do 10 pracowników.
Z ankiety wynika, że tylko 10 proc. respondentów uważa, że KSeF usprawni obieg dokumentów w firmach. Jednocześnie niemal trzy czwarte przedsiębiorców deklaruje, że mimo dostępności faktur w systemie nadal będzie drukować część lub wszystkie dokumenty.
Błędy, dane i brak jasnych instrukcji
Najczęściej wskazywanymi obawami są ryzyko pomyłek w nowym modelu fakturowania oraz konsekwencje takich błędów – na ten problem zwraca uwagę 24 proc. badanych. Kolejne 22 proc. przedsiębiorców obawia się zagrożeń dla bezpieczeństwa danych zawartych na fakturach.
"Niemcom się to nie podobało". Mówi, jaki miał problem z biznesem za granicą
– Wciąż jednak w wielu firmach trwa wyścig z czasem o dostosowanie systemów księgowych do KSeF. Niestety, nie pomaga w tym napięty harmonogram – przyznaje ekspert.
Jakub Muszyński, księgowy z iFirmy, zwraca uwagę, że choć po zapowiedziach Ministerstwa Finansów o braku kar za błędy w 2026 r. część obaw mogła osłabnąć, to wciąż wiele firm działa pod presją czasu.
Zdaniem specjalistów duża niepewność wynika także ze słabej kampanii informacyjnej Krajowej Administracji Skarbowej. Choć funkcjonuje cykl webinarów "środy z KSeF", to – jak oceniają księgowi – nie dostarczają one praktycznych, konkretnych instrukcji.
– Wprawdzie jest cykl spotkań internetowych "środy z KSeF", ale w praktyce niewiele konkretnych rzeczy można się stamtąd dowiedzieć. Znacznie więcej informacji podają urzędnicy skarbowi na bezpośrednich spotkaniach. Warto też korzystać z infolinii KAS – twierdzi Joanna Łuksza z iFirmy.
Strach przed fałszywymi fakturami
Dodatkowym źródłem niepokoju są tzw. faktury scamowe, czyli próby wyłudzeń poprzez wprowadzanie do KSeF fałszywych dokumentów. Eksperci podkreślają, że nie chodzi tu o zwykłe pomyłki, lecz o celowe działania.
– Zazwyczaj może to być dokument od podmiotu, z którym nabywca nigdy nie współpracował lub faktura za transakcję, która nigdy nie miała miejsca – wskazuje Joanna Łuksza.
Problemem jest również to, że oszustwa trudno wykryć na podstawie jednego sygnału ostrzegawczego. Konieczna jest analiza kilku elementów jednocześnie, takich jak brak kontaktu z wystawcą, błędy językowe czy nietypowo krótki termin płatności.
Mimo tych obaw Ministerstwo Finansów podtrzymuje harmonogram wdrożenia KSeF. Od 1 lutego obowiązek obejmie największe firmy, ale – jak podkreślają eksperci – mniejsze przedsiębiorstwa również będą musiały być gotowe, choćby po to, by odbierać faktury od dużych kontrahentów.
Źródło: Rzeczpospolita