Miliony wydane na portal za rządów Morawieckiego. Nakłady "niewspółmierne"

Nakłady finansowe były "niewspółmierne do uwarunkowań rynkowych" - zwraca uwagę KPRM. Kancelaria Donalda Tuska krytykuje niewymierne wykorzystanie dotacji przyznanej Fundacji Wprost za czasów Mateusza Morawieckiego.

KRAKOW, POLAND - AUGUST 18, 2024:
Mateusz Morawiecki, former Prime Minister of Poland, arrives at Wawel Cathedral to join Jaroslaw Kaczynski, Chairman of the Law and Justice (PiS) party, for a private monthly commemoration of the late President Lech Kaczynski and his wife Maria, who died in the Smolensk crash, on August 18, 2024, in Krakow, Lesser Poland Voivodeship, Poland. (Photo by Artur Widak/NurPhoto via Getty Images)Były premier Mateusz Morawiecki
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto

Kancelaria Donalda Tuska krytykuje niewymierne wykorzystanie dotacji przyznanej Fundacji Wprost za czasów Mateusza Morawieckiego – informuje czwartkowa "Rzeczpospolita".

Gazeta wyjaśnia, że chodzi o działanie serwisu WprostUkraine.eu, którego celem miało być "dostarczanie najważniejszych wiadomości i praktycznych informacji dla Ukraińców przebywających w Polsce".

"Na jego działalność poszło aż 5 mln zł, z czego 4 mln z rezerwy budżetowej. Kwotę tę przyznał w kwietniu 2023 roku Fundacji Tygodnika 'Wprost' ówczesny premier Mateusz Morawiecki z PiS. Poważne zastrzeżenia do wykorzystania tej dotacji ma obecnie KPRM" - pisze "Rz", powołując się na wyniki kontroli.

Każdy kosztował niemal 18 tys. zł.

Zastrzeżenia dotyczą niewspółmiernie wysokich wydatków do osiągniętych celów.

"Zdaniem KPRM nieadekwatnie wysokie były wydatki na rozbudowę bazy technicznej służącej publikacji treści. Np. na sekcję Wideo-słownik poszło 177 tys. zł, jednak w jego ramach zamieszczono tylko dziesięć trzyminutowych materiałów, co oznacza, że każdy kosztował niemal 18 tys. zł. Na stworzenie sekcji 'Quizy' wydano z kolei 109 tys. zł, jednak zamieszono tam tylko 11 materiałów, czyli średnio 10 tys. zł za każdy" - wyjaśnia "Rzeczpospolita".

Zdaniem KPRM również w przypadku tzw. kontentu multimedialnego nakłady finansowe były "niewspółmierne do uwarunkowań rynkowych" - podaje gazeta.

Wybrane dla Ciebie