WAŻNE
TERAZ

Premier Ukrainy zdymisjonowana

Kuriozalne słowa ministra o cenach mieszkań. Wylicza problemy

Waldemar Buda, szef resortu rozwoju, odniósł się do kwestii rosnących cen nieruchomości w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną". Wskazał, że skoro rosną ceny jogurtu czy wędlin, trudno, żeby nie drożały mieszkania.

Skoro drożeje jogurt, muszą drożeć mieszkania. Tak uważa minister rozwoju Skoro drożeje jogurt, muszą drożeć mieszkania. Tak uważa minister rozwoju
Źródło zdjęć: © East News | Michal Zebrowski

Buda ocenia sytuację na rynku mieszkaniowym na siódemkę (w skali zero - dziesięć). Jak to uzasadnia?

- Mamy obiektywne trudności wynikające z podwyżek cen poszczególnych elementów, które składają się na ostateczną cenę mieszkania. Chodzi o materiały budowlane, ale także o słabą podaż gruntów i brak pracowników w związku z wojną w Ukrainie. I choć w wyniku lat dobrej koniunktury oddaje się teraz rekordowo dużo nowych nieruchomości, za dwa, trzy lata możemy mieć problem ze słabszą podażą mieszkań - wskazuje minister.

Wzrost cen nieruchomości

Dziennikarz DGP zapytał, w jakim stopniu program "Bezpieczny kredyt 2 proc." wpłynął na ceny mieszkań, które odnotowują ciągłe wzrosty.

- Moim zdaniem w ogóle nie wpłynął. Ceny nieruchomości drożeją od 1991 r., z krótką przerwą - powiedział Buda.

I uważa, że skala wzrostów wynika z deficytu mieszkaniowego w Polsce i braku równowagi między podażą i popytem.

- Mieszkania drożały w latach 2021 i 2022. W 2023 r. wyjechało z Polski ok. 100 tys. ukraińskich pracowników, materiały budowlane zdrożały o jedną trzecią. To również musiało się przełożyć na cenę. Skoro drożeje jogurt czy wędlina, trudno, by mieszkania taniały. Naszym zadaniem jest próba opanowania tych wzrostów, tak samo jak walczymy z inflacją. W moim przekonaniu w drugiej połowie tego roku dynamika wzrostu powinna osłabnąć - podał Buda.

Wybrane dla Ciebie