"Mówię to, waląc ręką w stół". Minister Nitras ostro o pozwie Miesiewicza

- Cieszę się na pozew prezesa Piesiewicza. Mówię twardo, waląc ręką w stół - jawność wydatków, jeśli chce być kimś więcej, niż tylko przeszkodą w organizacji igrzysk - powiedział w Radiu Zet Sławomir Nitras, szef resoertu sportu. Konflikt trwa w najlepsze. Prezes PKOI złożył pozew przeciwko ministrowi, w którym domaga się zadośćuczynienia finansowego w wysokości 50 tys. zł za jego krytyczne wypowiedzi.

S�awomir Nitras
Warszawa, 12.11.2024. Minister sportu i turystyki S�awomir Nitras podczas konferencji prasowej w siedzibie MEN w Warszawie, 12 bm. Spotkanie dotyczy�o powo�ania zespo�u ds. przygotowania nowej podstawy programowej z wychowania fizycznego. (amb) PAP/Albert Zawada
Albert Zawada
minister, ministrowie, podstawa programowa, polityk, sportowcy, spotkanie, WF, wizyta krajowa, wychowanie fizyczne, briefing, konferencja, Ministerstwie Edukacji Narodowej, Ministerstwo Edukacji Narodowej, polityka, powo�anie, prasowa, prasowyCieszę się na pozew prezesa Piesiewicza - powiedział Sławomir Nitras, minister sportu
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada

Od czasu zakończenia letniej olimpiady w Paryżu trwa ostra wymiana ciosów między Sławomirem Nitrasem, szefem resortu sportu a Radosławem Piesiewiczem, prezesem PKOI. Konflikt nabrzmiał tak bardzo, że Nitras "zwrócił się do prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia z prośbą o przeprowadzenie pilnej, doraźnej kontroli w PKOl dotyczącej wydatkowania pieniędzy z budżetu państwa i spółek skarbu państwa".

Minister chce, by na jaw wyszły zarówno zarobki Piesiewicza, jak i wszystkie nieprawidłowości. Piesiewicz również nie pozostaje mu dłużny, wyrażając wątpliwość dotyczącą kompetencji ministra w zakresie kontrolowania działań komitetu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Usłyszałem "nie" kilkaset razy. To była największa motywacja - Michał Sadowski w Biznes Klasie

Pod koniec października rzeczniczka PKOI poinformowała, że Piesiewicz złożył pozew przeciwko ministrowi sportu i turystyki Sławomirowi Nitrasowi. Domaga się w nim zadośćuczynienia finansowego w wysokości 50 tys. zł za jego krytyczne wypowiedzi.

Co na to minister?

- Ja się nawet cieszę na ten pozew. Jeśli zostanie przyjęty, to pan Piesiewicz będzie musiał pokazać, ile naprawdę zarabia, ile zarabiał, jak się jego umowa zmieniała. Czekamy na proces - powiedział w Radiu Zet Sławomir Nitras. - Mam dowody na to, że prezydent Warszawy zadał formalne pytanie, jako nadzorująca instytucja, a pan prezes Piesiewicz nie odpowiedział - komentuje minister, zaznaczając, że "PKOL żyje z pieniędzy publicznych i każdy wydatek musi być jawny".

Nitras do Piesiewicza: transparentność i jawność wydatków

Nitras dodaje, że od stycznia "wchodzi procedura, że PKOL nie dostanie ani złotówki z budżetu państwa, jeśli nie pokaże pełnego, transparentnego sprawozdania finansowego za zeszły rok".

- To samo dotyczy wszystkich związków sportowych - zapowiada Sławomir Nitras w "Zetce" - Mówię bardzo wyraźnie panu Piesiewiczowi i wszystkim zarządzającym PKOL-em: Nie naprawimy polskiego sportu, dopóki nie będzie transparentności finansowej w związkach - podkreśla minister.

Jeśli pan Piesiewicz chce być kimś więcej, niż tylko przeszkodą do organizacji igrzysk w Polsce, to ja mówię twardo, waląc ręką w stół: transparentność i jawność wydatków. Wszystkie pieniądze PKOL-u muszą być przejrzyste i opinia publiczna musi je znać - podkreśla minister Nitras.

Polityk przypomina, że inicjatywa organizacji igrzysk w Polsce wyszła od prezydenta oraz prezesa PKOL-u, którzy do tej pory, zdaniem ministra, nie zrobili nic w tej sprawie.

- My bardzo profesjonalnie przygotowujemy całą strategię przygotowań i chcemy ją wdrażać. My się transparentnie przygotowujemy, ze środowiskiem sportowym – dodaje Gość Radia ZET. Jego zdaniem " w tej formule funkcjonowania PKOL-u, postpeerelowskim modelu my nie mamy szans na igrzyska".

Wybrane dla Ciebie