Narodowy Fundusz Zdrowia bierze się za kontrole. Szpitale masowo przepłacają za leki

Jak szpitale tracą pieniądze? Kupują na rynku za drogie leki - wynika z analiz Narodowego Funduszu Zdrowia, do których dotarł money.pl. Różnice potrafią dochodzić do nawet 924 proc. między najtańszym i najdroższym specyfikiem. W Ministerstwie Zdrowia można usłyszeć, że możliwości są dwie: albo preparaty kupują ludzie bez wiedzy, albo ludzie "realizujący czyjeś interesy".

Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia chcą ograniczyć uciekające z systemu pieniądze.
Źródło zdjęć: © East News | Jan Bielecki
Mateusz Ratajczak

Rok 2020 w Narodowym Funduszu Zdrowia? To będzie rok kontroli. NFZ - choć oficjalnie tego nie mówi - sprawdzi, czy w polskich szpitalach nie grasują lekowi łapówkarze. Skąd takie podejrzenia? Wszystko przez ceny preparatów. Jak wynika z danych Funduszu szpitale nagminnie przepłacają za leki.

Małe szpitale potrafią kupować tanio; duże potrafią przepłacać. I w drugą stronę. Różnice często są gigantyczne. I nie mają logicznego uzasadnienia. A tylko kilka najczęściej zbyt drogo kupionych preparatów kosztuje blisko miliard złotych rocznie.

Jak wynika z analiz, rozbieżności pomiędzy najniższą a najwyższą ceną potrafią sięgać nawet 924 proc. I tak zamiast 203 zł, na rachunku jest… blisko 2 tys. zł. Dotyczy to głównie leków stosowanych w programach lekowych i chemioterapii. Największe problemy są tam, gdzie Fundusz refunduje wydatki w 100 proc.

Zobacz także: Darmowe leki dla kobiet w ciąży będą dostępne od 1 lipca

Przykłady? Pegfilgrastimum, czyli substancja czynna znajdująca się w lekach wpierających produkcję białych krwinek podczas choroby nowotworowej, nabywana jest przez podmioty lecznicze w cenach od 39,57 zł do 356,40 zł za każdy miligram substancji czynnej.

Jak wynika z danych NFZ, najtaniej kupuje jedna z placówek w Gliwicach. Najdrożej te z Rzeszowa i Lublina.

Z kolei etanerceptum, który jest stosowany między innymi przy zapaleniu stawów, niektóre placówki kupują w cenie 1,24 zł za miligram substancji czynnej, a niektóre za… 12,88 zł. Tylko na tę jedną substancję Fundusz wykłada rocznie 60 mln zł. Więc na kilkaset procent nadpłaty nie ma miejsca.

I tak punkt po punkcie, sprawozdanie po sprawozdaniu NFZ badał, gdzie uciekają pieniądze.

- Stwierdzone przez NFZ duże dysproporcje pomiędzy cenami leków, których zastosowanie przynosi identyczny efekt zdrowotny, wymagają podjęcia pilnych działań – komentuje w rozmowie z money.pl Adam Niedzielski, prezes NFZ. - Naszym celem jest więc wprowadzenie wspólnych postępowań na zakup leków - dodaje.

Jak podkreśla, jeżeli NFZ traci w ten sposób pieniądze, to nie dołoży ich do innych programów leczenia. Im większy jest więc wyciek, tym bardziej tracą Polacy. Wspólne zakupy to jednak nie jest jedyne rozwiązanie.

Jak wynika z informacji money.pl, w tym roku NFZ będzie kontynuował monitorowanie procesów zakupów leków w szpitalach. Zwróci też uwagę na to, czy nie naruszają one zasad uczciwej konkurencji. W Ministerstwie Zdrowia jest świadomość problemu.

Przyczyna? Jak można usłyszeć w resorcie, możliwości są dwie - albo decydujący o lekach nie interesują się tym, ile wydają na preparaty, bo i tak pieniądze zwraca Narodowy Fundusz Zdrowia, albo… dali się nakłonić do takich, a nie innych decyzji zakupowych. I jedno, i drugie będzie skrupulatnie sprawdzane. Minister zdrowia Łukasz Szumowski w rozmowie z money.pl zwracał uwagę, że na większość szpitali w Polsce największy wpływ mają lokalne samorządy. I niejednokrotnie na stanowiska dyrektorskie mają wybierać "niesprawdzone osoby".

Oszczędności dla pacjentów

Narodowy Fundusz Zdrowia nie ukrywa, że liczy na pozytywny efekt kontroli. Pieniądze i tak trafią do pacjentów. Tylko, że w formie innych świadczeń lub innych refundowanych leków.

Jak już pisaliśmy w money.pl, w 2020 roku rząd przeznaczy ok. 5,30 proc. PKB na służbę zdrowia.

Przekładając procenty na kwoty, mowa o 112,4 mld zł. W skrócie to niemal trzy razy więcej niż rocznie idzie na program 500+. Nieco ponad połowa z tej sumy pójdzie na finansowanie szpitali. Kolejne 13 proc. przeznaczone będzie na podstawową opiekę zdrowotną, a niecałe 6 proc. - na ambulatoryjną. Ponad 9 proc. pochłonie refundacja leków.

Wybrane dla Ciebie
Ceny ropy gwałtownie wzrosną? Zwiększenie wydobycia to może być za mało
Ceny ropy gwałtownie wzrosną? Zwiększenie wydobycia to może być za mało
Po atakach Iranu ZEA zamykają giełdy na dwa dni
Po atakach Iranu ZEA zamykają giełdy na dwa dni
Dostawy ropy i gazu do Polski. Oto jak wygląda sytuacja po ataku na Iran
Dostawy ropy i gazu do Polski. Oto jak wygląda sytuacja po ataku na Iran
Odpowiedź Iranu na atak uziemiła turystów. Władze Abu Zabi zapłacą za przedłużony pobyt
Odpowiedź Iranu na atak uziemiła turystów. Władze Abu Zabi zapłacą za przedłużony pobyt
Azja szykuje się na ewentualne problemy z ropą z Zatoki Perskiej
Azja szykuje się na ewentualne problemy z ropą z Zatoki Perskiej
Duńczycy zdecydowali. Gigant zawiesza kursy przez Cieśninę Ormuz
Duńczycy zdecydowali. Gigant zawiesza kursy przez Cieśninę Ormuz
Są pierwsze reakcje rynków na atak na Iran. Oto co się dzieje
Są pierwsze reakcje rynków na atak na Iran. Oto co się dzieje
Ruch wyprzedzający. Państwa OPEC zwiększą produkcję ropy
Ruch wyprzedzający. Państwa OPEC zwiększą produkcję ropy
Ceny gazu wystrzelą? Energetycy kreślą scenariusz
Ceny gazu wystrzelą? Energetycy kreślą scenariusz
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Jest reakcja MSZ
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Jest reakcja MSZ
Co z cenami ropy, gazu i paliw po ataku na Iran. Ta kwestia jest teraz kluczowa [OPINIA]
Co z cenami ropy, gazu i paliw po ataku na Iran. Ta kwestia jest teraz kluczowa [OPINIA]
"Superbroń" i masowa inwigilacja? Open AI przyjmuje kontrowersyjny projekt
"Superbroń" i masowa inwigilacja? Open AI przyjmuje kontrowersyjny projekt