Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PBE
|
aktualizacja

Nie ogrzewała mieszkania, więc otrzymała karę. Musi zapłacić kilkaset złotych

259
Podziel się:

Nawet 500 zł kary musi zapłacić gdynianka, która przykręcała kaloryfery, gdy wychodziła do pracy. W efekcie spółdzielnia mieszkaniowa ukarała ją za zbyt niskie zużycie ciepła. O sprawie pisze serwis trojmiasto.pl.

Nie ogrzewała mieszkania, więc otrzymała karę. Musi zapłacić kilkaset złotych
Gdyniankę ukarano za zbyt niską temperaturę. Zdj. ilustracyjne. Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER (East News, Wojciech Strozyk/REPORTER)

Spółdzielnia Mieszkaniowa Posejdon nałożyła 500 zł kary na mieszkankę, która każdego dnia przed wyjściem do pracy zostawiała zimne kaloryfery. Gdynianka przyznała w rozmowie z trojmiasto.pl, że "przymyka zawór główny", gdy jest w pracy. Zapewnia jednak, że temperatura w jej mieszkaniu ma jednak nie spadać poniżej 19 stopni Celsjusza.

Kara sięga ponad 70 proc. kwoty zużycia. "Dopłata została obliczona na 496,18 zł za ostatni sezon grzewczy. Musi zapłacić za mieszkanie o powierzchni 80 m kw. 682,07 zł za zużycie CO według licznika (8,493 Gj) i karę 496,18 zł" - czytamy na portalu.

Mieszkanka odpowiada, że nie można karać lokatorów, którzy chcą oszczędzać. Bo to odstraszy innych od zaciskania pasa, do czego jesteśmy namawiani ze względu na kryzys energetyczny.

Nie może być zbyt chłodno

Lokal zamieszkiwany jest przez cały sezon grzewczy przez trzy osoby, a temperatura w pomieszczeniach wynosi 20-21 stopni Celsjusza. Licznik był sprawdzany przez spółdzielnię i działa prawidłowo, ale faktycznie na tle pozostałych mieszkańców naszej klatki my zużywamy stosunkowo mało - powiedziała kobieta dla trojmiasto.pl.

Spółdzielnia Mieszkaniowa Posejdon zaznacza, że jesienią i zimą temperatura w lokalach nie może spadać poniżej 16 stopni Celsjusza, "aby nie wychładzać ścian i stropów mieszkań sąsiadujących."

- Zastosowanie oszczędzania ogrzewania świadczy o tym, że pani w mieszkaniu ma zbyt niską temperaturę lub okresowo w sezonie jesienno-zimowym nie ogrzewa go wcale - tłumaczy Jolanta Kalinowska, prezes SM Posejdon.

AKTUALIZACJA:

Po publikacji do artykułu odniosła się Spółdzielnia Mieszkaniowa Posejdon. Jak poinformowała redakcję money.pl, Spółdzielnia nie nalicza "kar za oszczędzanie na ogrzewaniu mieszkania".

Regulamin rozliczania energii cieplnej opracowany został zatwierdzony już 2015 r. - obowiązuje siedem lat i przewiduje naliczenie opłaty dla mieszkańców, którzy w sezonie grzewczym nie ogrzewają swoich mieszkań i tych, którzy utrzymują w nich temperaturę niższą niż przewidywaną w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury ws. warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytułowanie - czytamy.

Spółdzielnia dodała, że w regulaminie wprowadzono zapis, że należy zużyć 0,20 GJ/m2, aby utrzymać w pomieszczeniach temperaturę nie niższą niż +16 st. C, by nie wyhodować pleśni, grzyba i mieć w szafach suchą odzież. "Naliczona opłata służy wyłącznie rekompensacie tych kosztów i obniża cenę GJ dla wszystkich mieszkańców danego bloku (również dla właścicieli tych niedogrzanych mieszkań)" - podano.

W odpowiedzi czytamy również, że pani Aleksandra nie dogrzewa swojego mieszkania od wielu lat. "Już w 2013 r. i kolejnych latach otrzymała szczegółowe wyjaśnienia i sposób rozliczeń" - czytamy.

Spółdzielnia wyjaśniła również, że średnie zużycie GJ przez mieszkańców w klatce, na której mieszka pani Aleksandra, to 0,27 GJ/m2, a w przypadku jej mieszkania to 0,11 GJ/m2, a we wcześniejszych sezonach nawet 0,05 GJ/m2. W efekcie właściciele sąsiednich lokali muszą ponosić wyższe koszty ogrzewania własnych mieszkań.

W ocenie Spółdzielni nie może być tak, że jeden właściciel lokalu wyłącza ogrzewanie, a pozostali, w tym małe dzieci, w sąsiednich lokalach marzną, bo zostają w domach lub ponoszą koszty ogrzania lokalu sąsiedniego - czytamy.

Spółdzielnia dodaje, że koszt ogrzewania lokalu z opłatą wyniósł ok. 1190 zł za cały sezon zimowy. "Pani Aleksandra chce zapłacić tylko 682,07 zł, więc pozostaje droga sądowa" - podano.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(259)
...
2 tyg. temu
Ludzie, jaka kara za co? Idźcie się może zaszczepcie. Nie długo was zniewolą a wy będziecie myśleli, że tak ma być. Ciężkie czasy idą gdy bezmyślnie będziecie robić to, co wam każą...
3miasto
3 tyg. temu
Przez prawie 3 tygodnie w grudniu kaloryfer w mojej kawalerce był zimny, Spółdzielnia VII Dwór w Gdańsku kazała mi wymienić kaloryfer a potem wypięła się na to. Okazało sie , że była jakaś awaria niby nie z winy spółdzielni ale firmy ciepłowniczej. Odszkodowania nie przyznano mi, ani zwrotu kasy za wymieniony niepotrzebnie kaloryfer. Musiałem zainstalować grzejnik elektryczny stąd dodatkowe koszta za prąd. Nie oddano mi kasy za brak ogrzewania naliczany w czynszu. podałem spółdzielnie do sądu w Gdańsku. W pierwszym orzeczeniu wygrałem wraz z odszkodowaniem a po odwołaniu się spółdzielni przegrałem i musze jeszcze zapłacić prawie 400 zł za koszta sądowe. Kto mi może w tym pomóc ?
rozsądny
4 tyg. temu
Ludzie nie wygłupiajmy się, o co właściwie tutaj ten hałas? Razem z karą 1190 zł. za cały sezon za ogrzewanie 80 metrowego mieszkania to duża kwota? Też mieszkam w spółdzielni i naprawdę bardzo chętnie bym tyle płacił. A płacę ponad dwa razy tyle ale za 36 metrowe mieszkanie. I tej wielkości opłaty są w większości spółdzielni czy wspólnot. A sposoby rozliczania są takie że oszczędzanie niewiele zmienia. Można w ogóle przez cały sezon nie włączyć ogrzewania a zwrot będzie wynosił góra 20% przedpłat. Bo tylko tyle się rozlicza, reszta to opłaty stałe, m. in. na tych co grzeją bez opamiętania i gdzieś mają wszelkie oszczędności.
zbigg
4 tyg. temu
Pierwszą do ukarania powinna być pisłanka pisu która publicznie chwaliła się jaką ma temperaturę w mieszkaniu.Tym samym namawiała inne osoby do przestępstwa.
vinca
miesiąc temu
1. Strefa komfortu temperatury dla różnych ludzi jest różna i kara za to, że ktoś lubi chłodniej niż inni jest po prostu absurdem. Jak można zmuszać kogoś kto lubi 18, żeby miał 24 - to jest gwałt na jego samopoczuciu. A komentarze, że wtedy sąsiedzi ogrzewają mieszkanie oznaczają jedynie, że pomiędzy mieszkaniami jest kiepska izolacja, czyli blok jest źle zbudowany. I tym bardziej źle zbudowany, że 16 stopni szkodzi murom. 2. Należy też uwzględnić położenie i wielkość okien - od południa czy zachodu podnoszą temperaturę w słoneczny dzień o 2-3 stopnie. 3. Ja na szczęście już w domku jednorodzinnym. Jest 19.10 i nie włączyliśmy jeszcze ogrzewania, bo mimo codziennego wietrzenia utrzymuje się 21 stopni. Włączymy dopiero przy 18 st.
...
Następna strona