"Nie stawałyby się łupem kolejnych ekip". Wicepremier Sasin komentuje pomysł zmian w spółkach Skarbu Państwa

To byłoby dobre, bo służyłoby odpolitycznieniu spółek strategicznych. Taka stabilna kadencja powodowałaby, że nie stawałyby się one "łupem" kolejnych ekip. Dzisiaj ze strony opozycji żadnej woli rozmowy o modelu nie ma - powiedział wicepremier Jacek Sasin po tym, jak klub PiS wycofał się z projektu utworzenia rady ds. bezpieczeństwa strategicznego.

Polish Minister for State Assets Jacek Sasin during a joint press conference with Minister of Agriculture on state-owned Food Holding Company in Warsaw, Poland on March 29, 2022 (Photo by Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)Jacek Sasin odpowiada w rządzie za nadzór nad spółkami Skarbu Państwa
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto

- Każda kolejna ekipa "wymiatała" prezesów spółek i obsadzała tam swoich. W przypadku absolutnie strategicznych spółek można by podjąć rozmowę, czy tego modelu nie zmienić. Ale nie ma dziś takiej woli rozmowy - dodał Sasin w rozmowie z reporterką TVN24.

Przypomnijmy, że w środę rano rzecznik PiS Radosław Fogiel ogłosił wycofanie projektu, który miał utworzyć radę ds. bezpieczeństwa strategicznego. - Po pogłębionej analizie okazało się, że są wątpliwości natury konstytucyjnej i projekt nie będzie procedowany - powiedział.

Kontrowersyjny projekt zyskał miano "lex butapren", bo jego celem miałoby być "przyklejenie" w spółkach Skarbu Państwa obecnych ekip.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

PiS chciał "zabetonowania przyczółków władzy"?

Rada ds. bezpieczeństwa strategicznego miałaby decydować o odwoływaniu i zawieszaniu członków władz najważniejszych państwowych spółek. Chodziło m.in. o Gaz-System, Polskie Sieci Elektroenergetyczne, PKN Orlen, Polfę Tarchomin i PERN.

Projekt był ostro krytykowany, zarówno przez opozycję, jak i przedstawicieli biznesu.

Propozycja posłów PiS-u to próba betonowania za wszelką cenę istnienia przyczółków władzy w strategicznych spółkach. Rząd z powodu niskich sondaży szykuje się do przegranych wyborów i zabezpiecza swoje wpływy w strategicznych spółkach - stwierdził Marek Kossowski, były prezes PGNiG w latach 2003-2005.

Wybrane dla Ciebie