Niemcy ustalili, co zatruło Odrę? W sieci lawina komentarzy

Odra od dwóch tygodni wyrzuca na brzeg śnięte ryby. Padły też bobry. Polskie służby pod presją publiczną 10 sierpnia wydały komunikat, że trwa szukanie przyczyny masowego zatrucia w Odrze. Tymczasem z Niemiec płyną doniesienia, że gdy zatruta woda przekroczyła granicę naszego kraju, nasi sąsiedzi ustalili, że truje obecna w wodzie rtęć. Te ustalenia muszą zostać jeszcze potwierdzone. Ale w mediach społecznościowych już zawrzało.

Kostrzyn nad Odrą, 10.08.2022. Śnięte ryby w Odrze w Kostrzynie nad Odrą, 10 bm. Pierwsze informacje o masowym ich śnięciu w tej rzece zaczęły pojawiać się pod koniec lipca br. i dotyczyły woj. dolnośląskiego, m.in. rejonu śluzy w Oławie. Wędkarze mówią o katastrofie ekologicznej, która przetrzebi pogłowie ryb w tej rzece na wiele lat. (aldg) PAP/Lech Muszyński ***Zdjęcie do depeszy PAP pt. Lubuskie/ Śnięte ryby w Odrze, trwa szukanie przyczyny***Śnięte ryby w Odrze w Kostrzynie nad Odrą, 10 sierpnia 2022 r.
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Lech Muszyński

– W tym momencie nie wiemy, kto zatruł Odrę. Odpowiednie służby działają na miejscu, warto poczekać na wyniki tego dochodzenia – to słowa wiceministra funduszy i polityki regionalnej Marcina Horały wypowiedziane w piątek rano w Programie 1 Polskiego Radia. Minister był pytany o to, kto zatruł Odrę. – Warto poczekać na wynik tego dochodzenia, bo gubiąc się w spekulacjach, można wytworzyć więcej dezinformacji niż informacji – stwierdził.

Jak podkreślił w rozmowie z money.pl hydrolog prof. Paweł Rowiński z PAN, w sytuacji, gdy rzeka wyrzuca na brzeg tony śniętych ryb, nie można jednak pozwolić sobie na wolne tempo. – Wygląda na to, że do rzeki musiała dostać się jakaś substancja. Służby powinny szybko ustalić źródło skażenia i je zabezpieczyć. Musimy też jak najszybciej mieć pewność, że nic nie zagraża zdrowiu ludzi – komentował dla money.pl Rowiński.

Grzesiowski: zatruta Odra to poważne zagrożenie dla ludzi

Niemieckie media poinformowały, że w Odrze truje rtęć. Taką informację podał serwis rbb24.de. Jeśli te ustalenia się potwierdzą, to bardzo zła informacja, bo – jak podkreślił w komentarzu na Twitterze dr Paweł Grzesiowski – rtęć jest bardzo groźna także dla ludzi. Jak podkreślił Grzesiowski:

Ludzie nie powinni czerpać wody z rzeki i jej dopływów, łowić ryb, jeść tych ryb, jak również nie pozwalać zwierzętom z niej pić.

W piątek, 12 lipca, wojewoda lubuski zdementował doniesienia o rtęci, stwierdził, że nie ma podwyższonego poziomu tej substancji w Odrze. Władysław Dajczak przekazał, że jedyną instytucją mogąca stwierdzić poziom rtęci w rzece na terenie województwa jest Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który wykonał takie badania 10 i 11 sierpnia, a ich wyniki wskazują, że poziom rtęci w wodzie Odry jest poniżej dopuszczalnej normy.

Na Wody Polskie wylała się fala krytyki

Te doniesienia zdążył już skomentować na antenie Polsat News w piątek rano prezes Wód Polskich Przemysław Daca, który stwierdził, że "nie ma potwierdzenia, że w rzece jest rtęć".

W sieci mocno obrywa się właśnie zarządzanym przez niego Wodom Polskim, które internauci oskarżają o zaniedbania:

Pan Tomasz w wiralowej opinii wypomina Wodom Polskim opieszałość w ustalaniu przyczyn katastrofy ekologicznej na Odrze. I konfrontuje to ze skutecznością, jaką Wody Polskie wykazały się przy zakupie floty około 300 służbowych samochodów w 2021 roku. O tej sprawie pisała Wirtualna Polska, Wody Polskie na około 300 służbowych samochodów wydały kwotę rzędu 30 milionów zł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Zatruta Odra – coraz więcej złych informacji

W drastycznym materiale Forum Wędkarstwa Lubuskiego można zobaczyć skalę dramatu na Odrze. Wędkarze nagrali tony śniętych ryb:

Co więcej, zatruta woda może wpływać już do Szczecina, skąd trafi do Bałtyku:

Śnięte ryby w Odrze – o problemie wiedziano już pod koniec lipca

Tymczasem, jak zauważa dziennikarka WP Bianka Mikołajewska, WIOŚ we Wrocławiu zbadał sprawę "pojedynczych śniętych ryb" już 28 lipca.

"WIOŚ we Wrocławiu sprawdził zgłoszenie o pojawieniu się śniętych ryb w Odrze na odcinku pomiędzy śluzą Lipki a miejscowością Oława. Pobrano próby wody w trzech punktach oraz wykonano pomiary terenowe. Na podstawie pomiarów tlenu rozpuszczonego nie potwierdzono odtlenienia wody w rzece" – czytamy w komunikacie sprzed dwóch tygodni.

Jak twierdzą Wody Polskie, pracownicy tej instytucji "od samego początku monitorują sytuację na rzece. "Razem z PZW i wolontariuszami wybraliśmy 10 to martwych ryb" – poinformowały Wody Polskie na Twitterze.

Posłanka z Wrocławia: Niemcy nie dostali od polskich władz przewidzianego raportu

Z kolei wedle relacji posłanki Zielonych z Wrocławia Małgorzaty Tracz "strona niemiecka informuje, że nie otrzymała raportu od władz polskich przewidzianego w Międzynarodowym Planie Ostrzegawczo-Alarmowym". – Jeśli to prawda, to rząd PiS nie wykorzystał istniejących, regularnie uaktualnianych i ćwiczonych planów na wypadek zanieczyszczenia Odry – skomentowała Tracz.

Wybrane dla Ciebie