— W planie krótkoterminowym — na przyszły rok — chcemy skupić się na ograniczeniu kosztów energii dla przedsiębiorstw energochłonnych oraz popularyzacji taryf dynamicznych dla odbiorców indywidualnych, a także na propagowaniu wśród społeczeństwa wiedzy na temat tego, że ceny energii są zmienne w czasie, nawet dla tych, którzy mają taryfę G11 — mówi źródło BI.
W dłuższej perspektywie rząd zakłada rodzaj porozumienia z biznesem. Firmy mają deklarować, co zrobią dla elektryfikacji gospodarki, a państwo ma określić, co zaoferuje w zamian.
W tle jest plan elektryfikacji przedstawiony przez Komisję Europejską, której celem jest doprowadzenie do niezależności energetycznej kontynentu, wykorzystując do tego własne zasoby.
WIDEONiepokojąca prognoza. Tak zestarzeje się Polska
"Musimy budować więcej farm wiatrowych, instalować więcej paneli fotowoltaicznych, a w krajach, które wykorzystują energię jądrową, musimy rozwijać elektrownie i technologie nowej generacji" — pisał na łamach BI Dan Jørgensen, komisarz UE ds. energii.
Właściciele pomp ciepła
Prezes PORT PC Paweł Lachman podkreśla, że taryfy dynamiczne, które promować chce rząd, nie są uniwersalną receptą na niższe rachunki za prąd.
– Najwięcej mogą zyskać gospodarstwa mające elastyczne odbiorniki energii: pompę ciepła, samochód elektryczny, magazyn energii, klimatyzację czy urządzenia AGD – mówił.
Ekspert zwraca uwagę, że ryzykiem są skoki cen w wybranych godzinach, a na rachunku dużą część stanowią też opłaty dystrybucyjne i podatki. – Ujemna cena hurtowa nie oznacza więc darmowego prądu dla odbiorcy – zaznaczył. Jako ograniczenie ryzyka wskazuje m.in. capy cenowe.
Dla przemysłu kluczowe mają być instrumenty unijne, umożliwiające pomoc dla firm, w tym tych energochłonnych.
Koncern chemiczny Qemetica liczy na szybkie wdrożenie CISAF, w tym ograniczenie ceny energii do 50 euro/MWh. Podobne programy zatwierdzono m.in. w Niemczech. Równolegle resort energii zaproponował obniżkę opłat sieciowych tylko dla 110 kV i zużycia min. 100 GWh. Ocena Skutków Regulacji mówi o ponad 300 mln zł oszczędności.