"Niespotykany wzrost" wydatków w urzędach podległych premierowi

Jak informuje "Rzeczpospolita", w urzędach wojewódzkich, które podlegają premierowi, za rządów Prawa i Sprawiedliwości znacząco wzrosły wydatki i zatrudnienie. Zdaniem rzecznika partii Porozumienie Jana Strzeżka to sytuacja niespotykana i zarazem dowód na to, że PiS traktuje urzędy wojewódzkie jako łup polityczny. Wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker wzrost nakładów tłumaczy m.in. wyższą liczbą obowiązków urzędników.

Premier Mateusz MorawieckiPremier Mateusz Morawiecki
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik

Zgodnie z ustaleniami dziennika, o ponad 100 proc. wzrosły wydatki w łódzkim Urzędzie Wojewódzkim w roku 2022 w stosunku do wydatków z 2015 r. "To jeden z licznych przypadków gigantycznych wzrostów wydatków w UW za rządów PiS, do których dotarła 'Rzeczpospolita'" - czytamy. Według dziennika siedem lat temu w łódzkiej jednostce organizacyjnej wydatki wynosiły 53,46 mln zł, a w minionym roku było to już 113,39 mln zł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Pomożemy PiS". Jasna deklaracja i uderzenie w Kaczyńskiego

Ogromny wzrost wydatków w urzędach podległych premierowi

Podobnie - zdaniem dziennika - jest w kujawsko-pomorskim, gdzie przed rządami PiS wydatki w UW wynosiły 50,42 mln zł, a w 2022 r. aż 102,33 mln zł. Według gazety, wydatki w dolnośląskim UW wzrosły w czasach obecnej władzy z 10,50 mln zł do 28,51 mln zł, w opolskim urzędzie wzrosły z 27,47 mln w 2015 r. do 54,20 mln w 2022 r., a w podlaskim z 34,11 mln zł siedem lat temu do 69,70 mln zł w roku ubiegłym.

"Wzrosty odnotowano we wszystkich urzędach wojewódzkich. Bardzo wzrosła również liczba etatów w UW. Z ponad 755 w 2015 r. do 978 w 2022 r. wzrosła liczba etatów w łódzkim Urzędzie Wojewódzkim. W kujawsko-pomorskim to 618 sprzed rządów PiS do 772 w roku ubiegłym. Lubuski urząd zatrudniał mniej, ale też był widoczny wzrost – z 424 osób w 2015 r. do 525 w 2022 r. Nieznaczne przyrosty są w opolskiej jednostce, bo z 420 miejsc pracy siedem lat temu zrobiło się w 2022 r. 472. Wzrosty są wszędzie (lubelskie – 772 do 954; dolnośląskie – 815 do 1003; podkarpackie – 692 do 824; podlaskie – 540 do 633 itd.)" - pisze "Rzeczpospolita".

Rzecznik partii Porozumienie Jan Strzeżek twierdzi, że "PiS traktuje urzędy wojewódzkie jako łup polityczny". - Funkcje wojewodów pełnią zaufani poszczególnych liderów PiS, a w ostatnich latach obserwujemy niespotykany wcześniej wzrosty nakładów finansowych na ich funkcjonowanie - mówi Strzeżek w rozmowie z "Rz".

Cytowany w artykule Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, tłumaczy, że do skoków zatrudnienia i wzrostu wynagrodzeń doszło w urzędach dlatego, że do 2018 r. nie było tam podwyżek, specjaliści uciekali do lepiej płatnych prac, a wzrosty wynikają też z dodatkowych obowiązków administracyjnych, które wymogła pandemia i wojna na Ukrainie.

- Ze względu na zwiększenie obciążenia zadaniami zwiększone zostało zatrudnienie od 2018 r. o blisko 466 etatów, z przeznaczeniem na prowadzenie spraw związanych z legalizacją pobytu i zatrudnienia cudzoziemców - powiedział Szefernaker.

Wybrane dla Ciebie