NIK nie wybiera się do pełnomocnika CPK z pilną kontrolą. Wpłynęły setki wniosków

NIK nie wybiera się w trybie pilnym do biura pełnomocnika ds. CPK i spółki. Złożono już około 400 wniosków o podjęcie takiej kontroli. Jak ustalił money.pl, nawet gdyby wpłynęło ich tysiące, nie wywrze to presji na Izbie. Z kolei w CPK kontrola już trwa, a na ten rok zaplanowane są kolejne dwie.

Maciej Lasek na stanowisku pełnomocnika ds. CPK zastąpił Marcina HorałęMaciej Lasek na stanowisku pełnomocnika ds. CPK zastąpił Marcina Horałę
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Marcin Walków

W środę stowarzyszenie Tak dla CPK rozpoczęło akcję wysyłania przez internet wniosków do Najwyższej Izby Kontroli o pilne działania sprawdzające w spółce Centralny Port Komunikacyjny i w biurze pełnomocnika ds. CPK Macieja Laska. Jak poinformował Maciej Wilk, prezes stowarzyszenia i organizator akcji, na platformie X w pierwszym dniu wysłano blisko 400 takich wniosków. Wcześniej na platformie X opublikował instrukcję, jak to zrobić.

Wilk argumentuje, że chodzi o kontrolę "na wypadek wystąpienia potencjalnych działań na szkodę finansową spółki, budżetu państwa, jak i interesu ekonomicznego Polski".

- Jestem przekonany, że jeżeli NIK otrzyma kilkaset, a może nawet kilka tysięcy analogicznych wniosków, nie będzie mógł podjąć innej decyzji, jak o przeprowadzeniu pilnej kontroli - mówił Maciej Wilk w nagraniu opublikowanym na platformie X.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Lasek musi odejść? "Nie nadaje się do tej funkcji"

Setki wniosków do NIK o kontrolę w CPK

Jak ustalił money.pl, nawet po otrzymaniu tysięcy wniosków NIK będzie mogła podjąć inną decyzję i najprawdopodobniej to zrobi. Zapytaliśmy w Najwyższej Izbie Kontroli o to, ile wniosków w tej samej sprawie potrzeba, aby kontrolerzy Izby podjęli działania.

- Liczba wniosków w danej sprawie nie wpływa na decyzję odnośnie podjęcia kontroli - mówi nam Marcin Marjański, rzecznik prasowy NIK.

Dodaje, że wystarczy nawet jeden, dobrze udokumentowany wniosek. - Z drugiej strony, może być całe mnóstwo wniosków w danej sprawie, ale jeśli po analizie ryzyka okaże się, że nie ma podstaw do wszczęcia kontroli, ta liczba nie będzie miała znaczenia - dodał Marjański.

Podkreślił, że "wszystko zależy od tego, jakie informacje o ryzyku za sobą niesie dana informacja". - Czy popełniony jest czyn zabroniony, czy występuje element korupcjogenny, zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa zdrowotnego albo podejrzenie niegospodarności, niecelowych wydatków - wylicza Marjański.

Dodaje, że w kontekście biura pełnomocnika rządu ds. CPK Macieja Laska, podstaw do doraźnej i pilnej kontroli na razie nie widać. - Nowy pełnomocnik funkcjonuje na swoim stanowisku zaledwie cztery miesiące - podkreśla rzecznik Izby.

Nie wyklucza jednak, że taka kontrola może się znaleźć na liście planowanych kontroli na przykład w 2025 r.

Kontrolerzy już są w CPK. Wrócą jeszcze dwa razy

Jak pisaliśmy w money.pl w środę, w spółce Centralny Port Komunikacyjny już trwa kontrola Najwyższej Izby Kontroli.

- Kontrola NIK w Centralnym Porcie Komunikacyjnym już trwa. Rozpoczęła się w listopadzie 2023 roku i będzie kontynuowana do końca czerwca tego roku - mówiła Agnieszka Stefańska-Krasowska, rzecznik CPK, w odpowiedzi na pytania money.pl.

NIK ma zaplanowane dwie kontrole w Centralnym Porcie Komunikacyjnym na ten rok. Pierwsza obejmie "realizację inwestycji CPK". - Pytanie definiujące cel główny kontroli brzmi: Czy prawidłowo, rzetelnie i gospodarnie realizowano zadania związane z inwestycjami Centralnego Portu Komunikacyjnego. Planowany termin realizacji to trzeci kwartał tego roku i I kwartał 2025 r. - mówi money.pl Marjański.

Druga kontrola planowana jest na trzeci i czwarty kwartał tego roku i ma objąć "realizację inwestycji kolejowych określonych w planie inwestycyjnym komponentu kolejowego CPK". W jej przypadku pytanie definiujące cel kontroli to "Czy realizacja inwestycji kolejowych w ramach budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego była realizowana poprawnie, gospodarnie i skutecznie".

Zarówno spółka CPK, jak i biuro pełnomocnika rządu ds. CPK w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej nie obawiają się państwowych kontroli. Jak pisaliśmy w money.pl, Centralny Port Komunikacyjny zadeklarował, że "jest otwarty na kontrolę organów państwowych i bezzwłocznie udostępnia wszystkie dokumenty o jakie wnioskują kontrolujący".

Podobne głosy płyną z MFiPR. "Biuro Pełnomocnika Rządu ds. CPK udzieli kontrolującym wszelkich żądanych wyjaśnień, jak również udostępni wskazaną dokumentację" - stwierdza biuro prasowe resortu w odpowiedzi na pytania money.pl.

Co dalej z CPK?

Nowa ekipa rządząca nie zdecydowała jeszcze, jaka będzie przyszłość Centralnego Portu Komunikacyjnego. Obóz polityczny Donalda Tuska, gdy był w opozycji, otwarcie opowiadał się przeciwko temu projektowi i zapowiadał jego likwidację. Bliżej wyborów parlamentarnych z 2023 r. hasło "likwidacji" zastąpił "audyt".

Dotychczas nie udało się rozstrzygnąć żadnego z czterech przetargów na zewnętrznych audytorów spółki CPK. Wszystkie cztery przetargi zostały unieważnione. Rozstrzygnięcie kolejnych czterech planowane było na koniec kwietnia. We wtorek spółka poinformowała, że przedłuża ten termin - do końca maja, bo chce zebrać jak najwięcej ofert.

Zapowiadany audyt przeprowadzany jest przez biuro pełnomocnika rządu ds. CPK oraz własnymi siłami spółki. Rekomendacje z tego audytu mają dać podstawę do podjęcia decyzji przez gabinet Donalda Tuska. Decyzja ta spodziewana jest w połowie roku.

Oznacza to więc, że albo decyzja rządu w sprawie Centralnego Portu Komunikacyjnego opóźni się o kolejne miesiące, albo zostanie podjęta z pominięciem zapowiadanego audytu zewnętrznego w CPK.

Weryfikacji już teraz są poddawane fundamenty projektu CPK. Money.pl jako pierwszy napisał w ubiegłym tygodniu, że kolejowy filar projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego może trafić do kosza.

- Odłączamy się mentalnie od modelu piasty i szprychy. To jest wizja jednego człowieka, niekoniecznie najlepsza - stwierdził Zbigniew Szafrański, przewodniczący rady nadzorczej Centralnego Portu Komunikacyjnego, podczas posiedzenia Forum Dialogu Technicznego Komponentu Kolejowego CPK.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plan budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plan budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł