Nowe prognozy KE dla Polski. Wojna znów uderza w gospodarkę

Komisja Europejska obniżyła prognozę wzrostu gospodarczego dla Unii Europejskiej i jednocześnie podniosła oczekiwania dotyczące inflacji. Bruksela ostrzega, że wojna na Bliskim Wschodzie wywołała nowy szok energetyczny, który uderza w gospodarkę, finanse publiczne i nastroje konsumentów.

Nowe prognozy KE dla Polski. Wojna znów uderza w gospodarkęNowe prognozy KE dla Polski. Wojna znów uderza w gospodarkę
Źródło zdjęć: © Getty Images | SOPA Images
Magda Żugier

Komisja Europejska obniżyła prognozę wzrostu PKB dla Unii Europejskiej na 2026 r. z 1,4 proc. do 1,1 proc. Jednocześnie podniosła prognozę inflacji z 2,1 proc. do 3,1 proc. Według Brukseli głównym powodem pogorszenia perspektyw gospodarczych jest nowy szok energetyczny wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Komisarz ds. finansowych Valdis Dombrovskis podkreślił podczas prezentacji prognozy, że UE musi wyciągnąć wnioski z kolejnych kryzysów energetycznych, które w ostatnich latach regularnie uderzają we Wspólnotę.

– Powinniśmy też intensywniej ograniczać naszą zależność od importowanych paliw kopalnych – zaznaczył Dombrovskis. Jego zdaniem działania osłonowe dla gospodarstw domowych i firm powinny mieć charakter tymczasowy i być ściśle ukierunkowane.

Amunicja na pięć dni wojny? Szef Niewiadowa mówi, jak jest

Konflikt znów podbił inflację

Jak podkreśla Komisja Europejska, jeszcze do końca lutego 2026 r. gospodarka UE utrzymywała umiarkowany wzrost i stopniowy spadek inflacji. Sytuacja wyraźnie pogorszyła się jednak po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.

Bruksela ocenia, że wzrost inflacji osiągnie szczyt w 2026 r., a następnie spadnie w 2027 r. do poziomu 2,4 proc. Jednocześnie ceny surowców mają pozostać o około 20 proc. wyższe niż przed wybuchem wojny.

KE zakłada jednak, że po trudnym 2026 r. unijna gospodarka ponownie przyspieszy. Według prognoz PKB UE wzrośnie w 2027 r. do 1,4 proc.

Komisja Europejska ostrzega również przed pogarszającą się sytuacją finansów publicznych. Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w UE ma wzrosnąć z 3,1 proc. PKB w 2025 r. do 3,6 proc. w 2027 r.

Wpływ na to mają mieć m.in. wyższe koszty obsługi zadłużenia, słabsza aktywność gospodarcza, rosnące wydatki na obronność oraz krajowe programy osłonowe mające łagodzić skutki kryzysu energetycznego.

KE przewiduje również dalszy wzrost długu publicznego. Relacja długu do PKB w UE ma zwiększyć się z 82,8 proc. w 2025 r. do 85,3 proc. w 2027 r. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w strefie euro, gdzie wskaźnik ten ma przekroczyć 91 proc. Według prognoz do 2027 r. już cztery państwa UE będą miały zadłużenie przekraczające 100 proc. PKB.

Mimo trudniejszego otoczenia gospodarczego Komisja Europejska zwraca uwagę, że rynek pracy pozostaje stosunkowo odporny. W 2025 r. zatrudnienie w UE wzrosło o 0,5 proc., co przełożyło się na ponad milion nowych miejsc pracy.

Zdaniem unijnych analityków tempo wzrostu zatrudnienia spowolni w najbliższym czasie do 0,3 proc., ale w 2027 r. ponownie przyspieszy do 0,4 proc. KE zakłada też, że stopa bezrobocia ustabilizuje się na poziomie około 6 proc.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie