Nowe sankcje na Białoruś. Polska dokręca śrubę Łukaszence

Rada UE przyjęła pakiet sankcji sektorowych wobec Białorusi w związku z jej zaangażowaniem w rosyjską agresję na Ukrainę. - Obostrzenia w obszarze transportu drogowego wychodzą naprzeciw oczekiwaniom polskiej branży transportowej - powiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

A. Łukaszenka znowu kłamliwie o PolsceAleksandr Łukaszenka
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328

Dzięki aktywnym działaniom resortu infrastruktury i strony polskiej oraz w wyniku dialogu z Komisją Europejską w pakiecie odzwierciedlone zostały ograniczenia w obszarze transportu drogowego funkcjonujące w reżimie sankcyjnym wobec Rosji - poinformowało Ministerstwo Infrastruktury. Pakiet został zatwierdzony przez Radę UE dnia 29 czerwca 2024 r.

Nasze konsekwentne starania doprowadziły do rozszerzenia sankcji na Białoruś w obszarze transportu drogowego. Przyjęty pakiet znacząco uszczelnia reżim sankcyjny wobec Rosji, jeszcze bardziej utrudniając jego obchodzenie, a wprowadzone w nim obostrzenia w obszarze transportu drogowego wychodzą naprzeciw oczekiwaniom polskiej branży transportowej - powiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Od wielu miesięcy równolegle z pracami nad sankcjami wobec Rosji Ministerstwo Infrastruktury konsekwentnie wskazywało na zasadność wprowadzenia analogicznych obostrzeń w obszarze transportu drogowego wobec Białorusi.

Polska dokręca śrubę

W efekcie starań strony polskiej w przyjętym pakiecie rozszerzono zakaz transportu drogowego towarów z Białorusi na terytorium UE o przyczepy i naczepy zarejestrowane na Białorusi (także wówczas, gdy są one ciągnięte przez samochody ciężarowe zarejestrowane poza Białorusią).

Wprowadzono również zakaz prowadzenia działalności w UE dla przedsiębiorstw transportu drogowego z udziałem (przynajmniej 25 proc.) kapitału białoruskiego.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl