Okręty za 15 mld zł. Polska bliżej kontraktu ze Szwecją
Po latach opóźnień sprawa okrętów podwodnych wchodzi w decydującą fazę. MON wysłało do Saaba wstępny projekt umowy na zakup trzech jednostek. Kontrakt wart ok. 15 mld zł ma zostać podpisany latem, a kluczowe znaczenie mają też inwestycje w polski przemysł - opisuje "Rzeczpospolita".
Wieloletnia saga związana z zakupem okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej zbliża się do finału. Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało do szwedzkiego Saaba tzw. istotne postanowienia umowy, czyli wstępny projekt kontraktu na trzy jednostki. Właściwe negocjacje mają ruszyć w drugiej połowie marca, a podpisanie umowy planowane jest na czerwiec.
Decyzja o wyborze Szwecji zapadła w listopadzie ubiegłego roku. Jak informował wówczas wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, zakup trzech okrętów podwodnych to jeden z kluczowych projektów obecnego rządu. Jednostki ma wyprodukować Saab Kockums, a koszt całego programu to ok. 15 mld zł.
Przemysł i serwis równie ważne jak cena
Podstawą negocjacji będzie podpisane w grudniu porozumienie międzyrządowe Polski i Szwecji. Oprócz ceny i harmonogramu dostaw szczególny nacisk ma zostać położony na kwestie przemysłowe. Jak podkreśla "Rz", chodzi przede wszystkim o uzyskanie przez polskie stocznie zdolności do pełnego serwisowania okrętów (MRO).
Ma za sobą półtora tysiąca wystąpień. Ujawnia, na co choruje. Po diagnozie zadał jedno pytanie
Jak wskazywano podczas konferencji EEC Trends, program "Orka" ma być nową jakością w polskich zakupach zbrojeniowych właśnie ze względu na transfer kompetencji do krajowego przemysłu. Kluczową rolę ma odegrać PGZ Stocznia Wojenna - czytamy. Po stronie polskiej za proces negocjacyjny ma współodpowiadać m.in. wiceadmirał Jarosław Wypijewski.
Elementem przemysłowej układanki jest także wstępna deklaracja strony szwedzkiej dotycząca zakupu w Polsce jednostki zbliżonej do okrętu Ratownik. Wartość takiego zamówienia szacowana jest na ok. 1 mld zł.
Harmonogram dostaw i zwrot ku północy
Pierwsze wodowanie nowego okrętu planowane jest na 2030 r., przy czym jego pełne przejęcie przez polską załogę nastąpi kilkanaście miesięcy później. Wszystkie trzy jednostki mają wejść do służby do połowy przyszłej dekady. Już wcześniej Marynarka Wojenna ma otrzymać tzw. zdolność pomostową w postaci szwedzkiego okrętu A17, który zastąpi wysłużonego ORP Orzeł.
Wybór szwedzkiej oferty wpisuje się w szerszy trend zacieśniania współpracy obronnej z państwami nordyckimi. Szwedzi wcześniej złożyli także rekordowe zamówienie na polskie zestawy przeciwlotnicze Piorun, warte ok. 1 mld zł. MON podkreśla, że rozwój współpracy zbrojeniowej może w kolejnych latach przełożyć się na wzrost wymiany handlowej z północnymi partnerami.
Źródło: Rzeczpospolita