Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|
aktualizacja

Prawie 2 tys. osób walczyło o pracę we Władysławowie. Znamy stawki

23
Podziel się:

Ogłoszenia o atrakcyjnych sezonowych zajęciach przyciągają nawet ponad tysiąc chętnych. Podczas gdy część firm może teraz przebierać w kandydatach, inne skarżą się na brak pracowników - informuje "Rzeczpospolita" we wtorkowym wydaniu.

Prawie 2 tys. osób walczyło o pracę we Władysławowie. Znamy stawki
Ogłoszenia o atrakcyjnych sezonowych zajęciach przyciągają nawet ponad tysiąc chętnych (East News, Hubert Bierndgarski/REPORTER)

Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy i założyciel agencji zatrudnienia Personnel Service, zwraca uwagę, że po ostatniej, lipcowej podwyżce płacy minimalnej, młodzi ludzie zwolnieni z PIT mogą w Polsce zarobić niewiele mniej na rękę niż np. w Niemczech.

Bo choć za Odrą stawka brutto jest około trzykrotnie wyższa, to po uwzględnieniu podatku i kosztów utrzymania jej atrakcyjność blednie - wskazuje "Rzeczpospolita".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Jak wyglądają kulisy branży stacji paliwowych? - Adam Sikorski w Biznes Klasie

Dziennik informuje, że najwięcej miejsc wakacyjnej pracy oferują firmy działające na terenie województw:

  • pomorskiego,
  • śląskiego,
  • dolnośląskiego,
  • mazowieckiego,
  • małopolskiego.

O pracę przy sprzedaży pamiątek na plaży we Władysławowie aplikowało 1800 osób. Na ogłoszenie o pracy w letniej księgarni w Toruniu odpowiedziało 1300 chętnych.

Setki chętnych aplikują na każdą ofertę pracy przy obsłudze kiosków gastronomicznych na wakacyjnych koncertach, w tym Eda Sheerana, gdzie można zarobić 28-32 zł brutto na godzinę, czyli 29 zł "na rękę" dla studentów zwolnionych z PIT i 24 zł dla pozostałych pracowników - wylicza "Rz".

Nie ma chętnych do pracy "na zmywaku"

Anonimowa ekspertka jednej z agencji pracy twierdzi, że bardzo trudno jednak o chętnych do prostych prac, np. "na zmywaku" - jako pomoc w kuchni, w wakacyjnych smażalniach czy przy sprzątaniu pensjonatów. Prace te podejmują sami właściciele.

Tomasz Bodgevic, dyrektor generalny agencji zatrudnienia Gremi Personal, ocenia, że sytuacja na rynku pracy jest napięta . Według niego brak pracownika sezonowego dotknie przede wszystkim branżę HoReCa, która w tym roku ma szansę na powrót do czasów sprzed pandemii, a nie może już liczyć na Ukraińców - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(23)
Anka
1 tyg. temu
Od kiedy to się sprzedaje pamiątki na plaży we Władysławowie, a stawki to tragedia 16-17 zł za 12 godzin pracy plus 3 - 4% od sprzedaży.
Kolo
1 tyg. temu
29 zł na rękę?Śmiech na sali.Daj mi żurnalisto namiar na taką robotę za tą stawkę.To chyba jakieś SF?Pracowałem na półwyspie to wiem.Jak nowobogacki przedsiębiorca zapłaci 21 zł za godzinę to już jest szczyt.Praca po 14-15 godzin dziennie przez siedem dni w tygodniu ale pracodawca płaci max.za 12 godzin dziennie bo mieszkasz u niego w stodole.Bez zaplecza sanitarnego i socjalnego.Jeden posiłek dziennie i to najczęściej jakieś fryty albo bułka z parówką.I jeszcze żąda 50% z napiwków które dostałeś od klientów.W Polsce to są obozy pracy.
Polka
2 tyg. temu
Osobiście pracowałam w gastro we Władysławowie, pracownicy radzili mi uciekać (to jest niewolniczą praca za parę złotych) nigdy 28.
Młody pracown...
2 tyg. temu
Chciałabym żeby to było 28 zł za godzinę. Standardowa stawka to 20-22zł 13h dziennie 7dni w tygodniu i mieszkanie w slamsach pracowniczych.Osoba, która pisała ten artykuł nie zapoznała się z tematem wystarczy wejść na olx.
Artur
2 tyg. temu
Wybieram się nad polskie morze, ale nie do pracy, tylko na odpoczynek. Morze, piasek i zimna Perła - oto moje ulubione rzeczy.
...
Następna strona