Biznesy Palikota. Kolejna znana osoba odsłania kulisy

W ostatnich tygodniach znów zrobiło się głośno o byłym polityku Januszu Palikocie. Powodem są problemy z jego biznesami. Sytuację wykorzystał także do politycznego ataku na Donalda Tuska premier Mateusz Morawiecki. Palikot uważa, że "stworzono pseudoaferę". Znany dziennikarz, prezenter i przedsiębiorca szybko zareagował, sugerując, że chodzi tylko o płatności na czas.

   Janusz Palikot przekonuje że to, co się dzieje wokół jego osoby to efekt nagonki
Źródło zdjęć: © East News | Artur Zawadzki, Mateusz Grochocki

- Uwierzyć Donaldowi Tuskowi to jak ulokować pieniądze u jego kolegi Janusza Palikota. Albo znów oszuka, albo po prostu ucieknie – powiedział premier Mateusz Morawiecki w nagraniu opublikowanym w środę na Twitterze.

Znowu głośno o Palikocie

Na te słowa szybko zareagował biznesmen.

"Kilka tygodni temu przewidziałem scenariusz, który dzisiaj się realizuje - mianowicie stworzenia pseudoafery wokół mojej osoby i Spółek, które reprezentuję - oczerniając mnie i w ten sposób atakując Donalda Tuska, z którym byłem w jednej partii kilkanaście lat temu" - napisał na Twitterze Janusz Palikot.

- Jestem w szoku, że jak często jestem pokazywany w TVP - mówił w materiale wideo Palikot, który przypomina, że od 2015 nie jest już politykiem.

"Moim zdaniem chodzi tylko o płatności za FV (faktury - przyp. red.) na czas. Wiem, że trudne, ale dziś to ja płacę FV Palikota i od roku czekam na wykonanie zwykłego biznesowego zobowiązania. Nie ma tu Tuska, jest żal i wstyd" - tak Januszowi Palikotowi odpowiedział dziennikarz, prezenter i przedsiębiorca Jarosław Kuźniar.

Wcześniej na temat działalności Janusza Palikota publicznie wypowiedział się inny dziennikarz - Filip Chajzer.

Ujawnił na Instagramie, że otrzymał propozycję wejścia w biznes alkoholowy Janusza Palikota. Prezenter opisał rozmowę z przedstawicielką przedsiębiorcy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Palikot skazany. Poseł Lewicy jednoznacznie

"Miałem zainwestować minimum dwa miliony złotych w biznes alkoholowy. Do wyłożenia kasy miało mnie przekonać spotkanie ze wspomnianym biznesmenem" - relacjonował dziennikarz.

Chajzer miał się zapytać o  gwarancję zwrotu zainwestowanych pieniędzy.

"To oczywiste, że Pan Janusz gwarantuje zwrot majątkiem osobistym" - przytoczył słowa kobiety Chajzer. "Parsknąłem śmiechem. Dziś już wiem, że ten interes życia dla wielu okazał się sytuacją nie do śmiechu" - dodał z przekąsem.

Palikot zareagował na te informacje, pisząc na Twitterze: "Nie sądzę, aby ktoś od nas proponował współpracę Filipowi; nie sprzedajemy plastiku".

Biznesowe problemy Palikota

Przypomnijmy, że Manufaktura Piwa Wódki i Wina (MPWiW) ma poważne problemy z obsługą długu. Spółka jest finansowana głównie pożyczkami od prywatnych inwestorów. Od kilku miesięcy zalega z wypłatą odsetek od mikropożyczek.

Jak pisaliśmy w money.pl, grupa kluczowych inwestorów, którzy powierzyli Manufakturze łącznie ponad 100 mln zł, zawiązała nieformalny zespół nadzorujący, na którego czele stanął jeden z inwestorów Marek Maślanka. Zgodnie z zapowiedziami Maślanki, w Grupie MPWiW ma zostać przeprowadzony audyt. Sprawie przyjrzy się ponadto Krajowa Administracja Skarbowa.

San biznesem zapewnia, że wszystko jest pod kontrolą, a problemy z płatnościami to chwilowe trudności, które zdarzają się w biznesie.

Grupa Manufaktura Piwa Wódki i Wina zajmuje się wytwarzaniem i sprzedażą wysokogatunkowych wyrobów alkoholowych, obejmujących piwa oraz alkohole wysokoprocentowe, a także piw i innych napojów bezalkoholowych. Firma planowała wejść na rynek NewConnect.

Wybrane dla Ciebie