PiS ma już wyborczą ofertę dla kobiet. "To reakcja na babciowe" Donalda Tuska

Bon szkoleniowy do 7 tys. zł, grant na podtrzymanie działalności gospodarczej i korzystniejsze wyliczenie składek ZUS przy pracy na pół etatu - jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", to propozycje wyborcze dla kobiet, z którymi niebawem ma wyjść Prawo i Sprawiedliwość.

Propozycje PiS dla kobiet mają być odpowiedzią na tzw. babciowe, które obiecał Donald TuskPrawo i Sprawiedliwość szykuje ofertę wyborczą dla kobiet. Propozycje mają wejść w życie jeszcze przed wyborami
Źródło zdjęć: © East News | Stefan Maszewski/REPORTER

PiS ma ogłosić pakiet wyborczy dla kobiet jeszcze w tym miesiącu. Obietnice partii rządzącej mają być skierowane zwłaszcza do matek dzieci w wieku do lat trzech.

"Po powrocie do pracy ma im przysługiwać m.in. bon szkoleniowy do 7 tys. zł na zdobycie nowych kwalifikacji i kursy zawodowe. Drugie planowane rozwiązanie to grant dla kobiet prowadzących działalność gospodarczą" - pisze "DGP". Jego wysokość ma sięgnąć do sześciu minimalnych wynagrodzeń, co w dzisiejszych realiach oznacza kwotę do 20 490 zł.

Na liście propozycji ma być też korzystniejsze wyliczanie składek dla kobiet, które pracują na część etatu. "Szczegóły liczy ZUS. To z kolei byłoby rozwiązanie skierowane do kobiet, które chcą łączyć obowiązki rodzicielskie z częściowym powrotem do aktywności zawodowej" - wyjaśnia gazeta.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kobiety na rynku pracy. Czy coś się zmieniło?

"Kosztowniejsze pomysły PiS dopiero przed nami"

"PiS szuka sposobu na odzyskanie poparcia w elektoracie kobiecym, które w dużej mierze stracił po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji" - czytamy w dzienniku. Najnowsze propozycje przed zbliżającymi się wyborami mają być też kolejną odpowiedzią na zapaść demograficzną w Polsce.

Gazeta przypomina, że odsetek kobiet w wieku 18-45 lat planujących potomstwo od 2017 r. spadł z 41 proc. do 32 proc. Takie wnioski wyłaniały się z ostatnich badań CBOS.

Ile to będzie kosztowało? - To rozwiązania dotyczące aktywizacji zawodowej kobiet, ich skutki fiskalne nie będą znaczące. To raczej reakcja na świadczenie babciowe, zaproponowane przez PO. Myślę, że kosztowniejsze pomysły PiS dopiero przed nami - powiedział "DGP" Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole.

Przypomnijmy, że Donald Tusk w marcu zapowiedział tzw. babciowe, czyli dodatek w wysokości 1500 zł dla kobiet, które po urlopie macierzyńskim (lub w jego trakcie) wrócą do pracy. Kwota ta miałaby być wypłacana co miesiąc do trzeciego roku życia dziecka i posłużyć na sfinansowanie żłobka, klubu dziecięcego, niani albo opiekę babci. "To spowodowało nerwowość w szeregach PiS. Szybko zapadła decyzja, aby ją przebić" - pisała wówczas "Gazeta Wyborcza". Odpowiedzią miała być waloryzacja świadczenia 500 plus.

Jak ustalił "DGP", teraz PiS ma już projekt ustawy z propozycjami dla kobiet, ale jeszcze go szlifuje. "Intencja jest taka, by zmiany weszły jeszcze w tej kadencji" - czytamy.

Wybrane dla Ciebie