"Wyborcza": Węglowy spisek Sasina. Chce uderzyć w najczulszy punkt dla rządu

Spółki węglowe mogą nie być tak zmobilizowane do zakupu węgla, jak powinny - pisze "Gazeta Wyborcza". Dziennik donosi o teorii spisowej, według której minister aktywów państwowych Jacek Sasin celowo nie mobilizuje firm z uwagi na złe relacje z premierem Mateuszem Morawieckim.

Od lewej: Mateusz Morawiecki, Henryk Kowalczyk, Jacek Sasin, Waldemar Buda, Mariusz KaminskiOd lewej: Mateusz Morawiecki, Henryk Kowalczyk, Jacek Sasin, Waldemar Buda, Mariusz Kaminski
Źródło zdjęć: © East News | Jacek Dominski/REPORTER

"Gazeta Wyborcza" pisze o szukaniu winnego ostatnich spadków notowań Prawa i Sprawiedliwości w sondażach. Dane CBOS z września mówią o spadku poparcia od maja o 6 pkt proc. - Najgorsze przed nami. Jeśli polegniemy na zimie, to możemy się już nie podnieść - mówi "GW" jeden z polityków partii rządzącej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rozrzutna pomoc państwa. "Na pomyśle rządu ciąży skaza"

Teoria spiskowa w PiS. Chodzi o węgiel

W otoczeniu premiera Mateusza Morawieckiego ma być coraz bardziej nerwowo w związku z obecnym kryzysem energetycznym. "GW" donosi o sygnałach, według których spółki węglowe nie są wystarczająco zmobilizowane do zakupu węgla. "A mobilizować powinien wicepremier i szef Ministerstwa Aktywów Państwowych Jacek Sasin" - czytamy.

Wspomniana teoria spiskowa mówi, że szef MAP z premedytacją nie podejmuje działań mających przyspieszyć zakup węgla. Powód? Niechęć do premiera Morawieckiego "Pozwala sobie na wszystko, bo i tak wie, że na koniec odpowiedzialność spadnie na szefa rządu" - pisze "Wyborcza", cytując swoje źródło w PiS.

Sprawa ma też drugie oblicze. Premiera o zaniedbania w kwestii węgla ma oskarżać środowiska Jacka Sasina. Zarzuty wobec szefa rządu mają kierować również najdłużsi stażem politycy obozu rządzącego, w tym prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Wybrane dla Ciebie