Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|
aktualizacja

Po dwóch latach użytkowania samochód droższy niż przed zakupem. Oto dowód

Podziel się:

Wartość używanego samochodu Volkswagen Golf VII w 2020 r. wynosiła 26,2 tys. zł. Po dwóch latach regularnej eksploatacji pojazdu i zmianach na rynku wtórnym jego cena wzrosła nawet o 300 złotych – wynika z danych autobaza.pl. Oto efekt pandemii, wojny w Ukrainie i przerwanych łańcuchów dostaw.

Po dwóch latach użytkowania samochód droższy niż przed zakupem. Oto dowód
Volkswagen Golf w wersji VII z 2014 roku o przebiegu ok. 200 tys. km, to samochód, który na przestrzeni dwóch lat zyskał na wartości - wynika z raportu portalu autobaza.pl (WP, Marek Wieliński)

Pandemia, wojna w Ukrainie, a także związane z tym utrudnienia w globalnych łańcuchach dostaw oraz problemy z dostępnością mikroprocesorów, przyczyniły się do mniejszej dostępności aut – a co za tym idzie, do nieuniknionych wzrostów cen.

Samochód starzejąc się, przynosi zysk. Jak to możliwe?

Eksperci autobaza.pl postanowili sprawdzić, jak zmieniła się w czasie wartość trzech samochodów używanych: dwóch modeli Volkswagen Golf VII oraz Renault Scenic.

Volkswagen Golf w wersji VII z 2014 roku o przebiegu ok. 200 tys. km, to samochód, który na przestrzeni dwóch lat zyskał na wartości. W 2020 roku wyceniony był na 26 200 zł, natomiast obecnie (tj. w maju 2022 r.), jego wartość wynosi 26 500 zł – a więc 300 złotych więcej. To przykład sytuacji, w której samochód starzejąc się, przynosi zysk, co świadczy między innymi o wzmożonym popycie na określone modele przy znacznie niższej podaży.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Impact '24: Michał Stawecki, Dyrektor Marketingu, Mennica Apart

Podwyżki cen spowodowane są przede wszystkim ograniczeniami w produkcji samochodów na całym świecie. Utrudnienia w dostępności nowych aut na rynku przyczyniają się do wzrostu zapotrzebowania na samochody używane. W Europie dodatkowym czynnikiem stymulującym wzrost cen mogą być zaostrzające się normy emisyjne nałożone przez UE.

- Sytuacja na rynku automotive to ewenement, któremu warto się uważnie przyglądać. Obecnie, przy wysokiej inflacji, kupno samochodu używanego może być nawet inwestycją, co potwierdzają dane dotyczące konkretnych aut z naszych raportów. Oczywiście nie każdy pojazd drożeje – część nie zmienia swojej ceny lub traci na wartości, aczkolwiek te wahania są bardzo niskie w porównaniu z "normalnym" czasem - uważa Przemysław Gąsiorowski, ekspert autobaza.pl.

Przykładem samochodu, który pomimo upływu dwóch lat nie stracił na wartości jest Renault Scenic II wyprodukowany w 2009 r. o przebiegu 123 tys. km. W 2020 r. pojazd wyceniany był na 10 tys. zł, a w bieżącym roku jego wartość się nie zmieniła.

Model Volkswagen Golf VII wyprodukowany w 2014 roku (przebieg 130 tys. km) także został sprawdzony. W 2020 roku jego cena wynosiła wówczas 33,3 tys. zł. Obecna wartość samochodu to 30,5 tys. zł. W ciągu dwóch lat stracił na wartości zaledwie 2,8 tys. zł, a więc około 8 proc.

- Biorąc pod uwagę aktualną inflację w wysokości ponad 12 proc., możemy powiedzieć, że spadek wartości nie jest tutaj jednoznaczny ze stratą. Dane potwierdzają, że zakup samochodu nadal stanowi jedną z dobrych metod na ulokowanie naszego kapitału wobec niesłabnącego wzrostu cen i niestabilnej sytuacji gospodarczej. Prognozy dla rynku moto są jednak optymistyczne – obecnie przewiduje się wzrost podaży półprzewodników, co przyczyni się do zatrzymania i unormowania cen samochodów na rynku, jednak na to musimy jeszcze poczekać – wyjaśnia Gąsiorowski.

Wysokie ceny aut z drugiej ręki

Jak wynika z danych autobaza.pl, ceny samochodów używanych wciąż są coraz wyższe. W I kwartale 2022 r., w porównaniu do I kwartału 2021 r., liczba aut z drugiej ręki w przedziale cenowym powyżej 100 tys. zł wzrosła o 30 proc. oraz o 16 proc. w przedziale od 50 do 100 tys. zł.

Widocznie zmniejszyła się natomiast liczba pojazdów w najniższych przedziałach cenowych – aż o 25 proc. w przedziale do 5-10 tys. zł oraz o 14 proc. w przedziale od 10-25 tys. zł.

Na rynku motoryzacyjnym w Polsce widać też istotne zmiany w strukturze samochodów spalinowych i elektrycznych oraz hybrydowych. Zwolennicy e-mobilności mogą mieć powody do zadowolenia – w pierwszych trzech miesiącach 2022 r. liczba ofert elektryków na rynku wtórnym wzrosła aż o 53 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w 2021 r. Na drugim biegunie są pojazdy z napędem diesla, których wybór "skurczył się" o blisko 6 proc.

Na rynku wtórnym najłatwiej znaleźć samochód marki Opel, który nieznacznie wyprzedził markę Volkswagen, liderującą w tym zestawieniu w 2021 r. Następnymi, najczęściej dostępnymi samochodami używanymi był: Ford i francuski Renault, a pierwszą piątkę rankingu zamyka Audi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP