Polacy palą w starych piecach. Barierą są pieniądze

Polacy dobrze wiedzą, że zimowy smog pochodzi głównie z domowych pieców na węgiel. Mimo tej świadomości ponad 2,5 mln gospodarstw domowych wciąż korzysta ze starych kotłów. Główną barierą są koszty i nieskuteczne programy wsparcia.

Polacy palą w starych piecach. Barierą są pieniądzePolacy palą w starych piecach. Barierą są pieniądze
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER
Magda Żugier

Zdecydowana większość Polaków ma świadomość, skąd bierze się zimowy smog, ale wiedza nie zawsze przekłada się na realne zmiany. Jak wynika z badania "Pełną piersią? Polki i Polacy o smogu i jakości powietrza?", przeprowadzonego przez Fundację More in Common Polska we współpracy z Polskim Alarmem Smogowym i agencją Profeina, aż 57 proc. respondentów wskazuje spalanie węgla w domowych piecach jako główne źródło zanieczyszczeń powietrza.

Jednocześnie 22 proc. badanych uważa, że negatywny wpływ na jakość powietrza ma spalanie drewna, a 18 proc. wskazuje na pellet. Autorzy raportu podkreślają, że społeczna świadomość źródeł smogu jest wysoka i spójna z danymi pomiarowymi oraz ocenami instytucji publicznych.

Koszty blokują wymianę pieców

Mimo rosnącej wiedzy, ponad 2,5 mln gospodarstw domowych nadal korzysta z przestarzałych pieców. Główną przyczyną są wysokie koszty wymiany źródeł ciepła. Jak wskazuje Anna Dworakowska z Polskiego Alarmu Smogowego, respondenci doceniają dotychczasowe formy wsparcia państwa, ale przyszły sukces walki ze smogiem będzie zależał od jakości i dostępności programów pomocowych.

"Nadal funkcjonuje". Biznesmen mówi o negatywnym postrzeganiu przedsiębiorców

Szczególne znaczenie ma przyszłość programu "Czyste Powietrze", który – jak zauważa Dworakowska – znalazł się w głębokim kryzysie. Kluczowe będzie to, czy program zostanie uproszczony, stanie się bardziej dostępny dla osób najuboższych i odzyska zaufanie mieszkańców.

Węgiel traci społeczne poparcie

Badanie pokazuje także wyraźną zmianę nastawienia wobec węgla. Tylko 7 proc. respondentów uważa, że będzie on głównym paliwem grzewczym w przyszłości. Z kolei 40 proc. badanych spodziewa się, że przyszłość ogrzewania w Polsce należy do rozwiązań opartych na energii elektrycznej, w tym 23 proc. wskazuje pompy ciepła.

Jednocześnie co piąty respondent nie potrafi określić, czym w przyszłości będą ogrzewane domy. Badani są natomiast zgodni, że nowe źródła ciepła powinny iść w parze z poprawą efektywności energetycznej budynków, przede wszystkim z ich ociepleniem.

Zdaniem Zuzanny Szybisty z agencji Profeina tylko sprawnie działające i powszechnie dostępne programy dotacyjne mogą przynieść trwałą poprawę jakości powietrza. Z badania wynika, że 45 proc. respondentów uważa, iż wsparcie finansowe powinno być dostępne dla wszystkich, niezależnie od dochodów, podczas gdy 34 proc. opowiada się za pomocą wyłącznie dla osób w trudnej sytuacji materialnej.

Badanie przeprowadzono na ogólnopolskiej próbie 2,4 tys. osób.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie