ICEYE to polsko-fińska firma produkująca radarowe satelity do obserwacji Ziemi, dziś największa europejska spółka sektora kosmicznego. W ciągu roku jej wycena wzrosła dziesięciokrotnie. Współzałożycielem firmy jest 37-letni Rafał Modrzewski. Technologia ICEYE jest używana przez ukraińską armię, a satelity tej firmy pomogły w zatopieniu krążownika "Moskwa". W "Biznes Klasie" zapytaliśmy go, czy czuje się odpowiednio chroniony. Zobacz całą rozmowę.
- Na pewno my cały czas zdajemy sobie sprawę, że jakiś poziom ryzyka istnieje. Jest to sensownie monitorowane. Współpracujemy z różnymi instytucjami narodowymi, które pomagają w monitoringu takich sytuacji - tłumaczy. Pytany, czy nie jedzie z nami ochrona, odpowiada półżartem: "Jak nie widzimy, to znaczy, że dobrze jedzie".
Dodaje, że wszystko jest sensownie i racjonalnie zarządzane, i dziękuje zespołowi bezpieczeństwa, który - jak mówi - naprawdę zdolnie i świetnie sobie z tym wszystkim radzi. Niepokoi go natomiast coś innego: zdolności nowych modeli sztucznej inteligencji do łamania i włamywania się do firm.
Na pytanie, czy ICEYE jest poddawane różnego rodzaju atakom, odpowiada wprost, że codziennie jakieś ataki są wykrywane lub się odbywają. Cała sytuacja z atakami satelitarnymi jest zresztą, jak zaznacza, ostatnio dość popularna. Doszło do zhakowania jednego z konkurencyjnych satelitów geostacjonarnych, wystrzelonego dość dawno temu, który nie miał szyfrowania.
Niedawno, jak dodaje, nastąpiło też przesunięcie pewnej grupy satelitów rosyjskich na orbitę spójną z orbitą satelity, którego ICEYE sprzedało armii ukraińskiej. Cztery satelity przesunęły się na tę orbitę. - Sytuacja jest rozwojowa, obserwujemy, co tam się dzieje - kwituje.
Jestem szefem obszaru biznes i finanse w Wirtualnej Polsce, w tym serwisu money.pl. Prowadzę również program "Biznes Klasa" na YouTube (+100 tys. subskrypcji) oraz jestem laureatem nagrody Grand Press Economy 2024. Dziennikarstwem ekonomicznym zajmuje się od ponad piętnastu lat, wcześniej prowadziłem programy o świecie i gospodarce w TVN24 BiS i w TVN CNBC oraz byłem szefem serwisu Next.gazeta.pl oraz newsroomu Gazeta.pl.