Notowania

hostel
13.08.2019 22:01

Północnokoreańskie interesy w sercu Berlina

Niemiecki rząd od lat bezskutecznie usiłuje zamknąć hostel znajdujący się na terenie należącym do ambasady Korei Północnej w Berlinie. Nakazuje to rezolucja ONZ. Mimo to ambasada nadal prowadzi swój lukratywny interes.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Niedrogi "City Hostel" w sercu Berlina, między Bramą Brandenburską a Checkpoint Charlie, przyciąga turystów z całego świata i złości niemiecki rząd. Hostel znajduje się na terenie ambasady Korei Północnej, która z najmu i dzierżawy obiektów w Berlinie czerpie spore zyski. Zakazuje tego wyraźnie rezolucja 2321 przyjęta przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, która w ten sposób usiłowała utrudnić pozyskiwanie dewiz przez reżim produkujący broń masowego rażenia.

Gra w kotka i myszkę

Dziennikarze NDR, WDR i Süddeutsche Zeitung odkryli zadziwiające zachowanie samych Koreańczyków. Pod naciskiem niemieckiego MSZ ambasada wypowiedziała umowę najmu firmie obsługującej hostel, by następnie wystąpić do sądu w Berlinie ze skargą, w której domaga się usunięcia hostelu.

Pomimo sądowych wezwań nie wpłaca jednak zaliczki na koszty sądowe, dlatego skarga nie została rozpatrzona, dzięki czemu hostel nadal działa. Nie on jeden. Od lat różne obiekty położone na rozległych terenach należących do ambasady są wynajmowane i dzierżawione. Było tu już między innymi studio fitnessu oraz przychodnia psychoterapeutyczna.

Ponad milion euro zadłużenia

Niemieckie władze próbują różnymi sposobami wymóc zamknięcie hostelu. Niedawno Główny Urząd Celny domagał się od Sądu Administracyjnego w Berlinie nałożenia kary w wysokości 107.000 Euro na firmę zarządzającą hostelem oraz kary 5.000 Euro na jej szefa. Sąd odrzucił te żądania, nie znajdując dowodów na przekazywanie ambasadzie kwot za wynajem. Prawdopodobnie trafiają one na zaszyfrowane konto.

Teraz przed sądem toczy się wytoczone przez dzielnicę Berlin-Mitte postępowanie administracyjne w sprawie zakazania działalności hotelu. Koreańczycy nie odprowadzają podatków od swoich zysków, co wedle wyliczeń urzędników uszczupliło berliński budżet o ponad milion Euro. Ambasada i firma zarządzająca hostelem uważają, że nie łamią prawa i nie chcą zrezygnować ze swojej działalności, argumentując, że poczyniły spore inwestycje w rozbudowę nieruchomości.

Obejrzyj: Rynek niemiecki nie jest zagrożeniem. To Czechy podbierają nam Ukraińców

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
Deutsche Welle
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-08-2019

MateuszNiemcy państwo teoretyczne.Marzenie pokoleń Polaków właśnie się ziszcza.

13-08-2019

loloProste, odłaczyc im elektryczność i wodę pod byle pretekstem, np koniecznościa wymiany rury i kabli i po ptakach! A remont, można przeciagać w … Czytaj całość

13-08-2019

sPiSekogrodzić drutem kolczastym pod napięciem i nie wpuszczać osób postronnych

Rozwiń komentarze (10)