Polska huta ma plan. Chce dojść do produkcji 600 tys. ton stali
Huta Częstochowa ma dostać stabilnego właściciela w formule dwóch wspólników: większościowy pakiet obejmie Węglokoks, a mniejszościowy Agencja Mienia Wojskowego. Zakład zapowiada szybkie remonty i wzrost wolumenu, który ma poprawić opłacalność produkcji.
Jak podają media, Węglokoks ma mieć 50,1 proc. udziałów, a Agencja Mienia Wojskowego 49,9 proc. W hucie podkreślają, że rdzeniem ma pozostać produkcja cywilna, choć ok. 7 proc. wolumenu mogą stanowić wyroby koncesjonowane lub produkty podwójnego zastosowania.
Równolegle spółka chce rozpocząć tzw. remonty średnie, by przywrócić pełną sprawność stalowni i walcowni.
Jak bezpiecznie chronić pieniądze przed inflacją? "Gwarancji nie ma"
W planie są m.in. prace przy piecu, urządzeniach próżniowych, piecokadzi, maszynie ciągłego odlewania, a także przy piecach i klatkach walcowniczych. Zapowiedziano też remont 600-metrowego odcinka torów kluczowego dla logistyki zakładu.
Cel na ten rok to 600 tys. ton stali i minimum 515 tys. ton blach, a w kolejnym roku dojście do 700 tys. ton w stalowni. Huta wskazuje, że próg opłacalności to ok. 40 tys. ton miesięcznie, a przez cztery miesiące z rzędu miała przekraczać 50 tys. ton.
W tle pozostają koszty energii i gazu oraz ambicja zwiększenia udziału w krajowym rynku blach grubych z niespełna 30 proc. do 50 proc..
Źródło: WNP