Wzrost o 168 proc. Polska sprowadza węgiel na potęgę

O 168 proc. wzrósł w pierwszym półroczu import węgla energetycznego do Polski – wynika z danych Agencji Rozwoju Przemysłu opublikowanych w "Gazecie Wyborczej". Za ponad połowę importu odpowiada Kazachstan. Wykorzystanie węgla rośnie na całym świecie, w tym w Polsce, w związku z obawą o podaż gazu i rosnącymi cenami energii.

wyładunek węgla
Gdańsk, 28.09.2022. Wyładunek węgla podczas konferencji dot. importu węgla przez Grupę PGE, 28 bm. na nabrzeżu Dworzec Drzewny w Gdańsku. (mr) PAP/Jan Dzban
Jan Dzban
dworzec drzewny, Grup PGE, import, konferencja, nabrzeże, Polska Grupa Energetyczna, porcie, port, rozładunek, węgiel, węgla, wyładunek, hałda, maszyna, maszyny, sprzętSprowadzimy w tym roku najwięcej węgla od lat
Źródło zdjęć: © PAP Codzienny Serwis Fotograficzny | Jan Dzban
Katarzyna Kalus

"W pierwszym półroczu importerzy sprowadzili do Polski 3,06 mln ton węgla energetycznego – to o 168 proc. więcej niż w pierwszych sześciu miesiącach 2025 r." – czytamy w "GW".

Dziennik podał także, że do lipca 2026 r. Polska zaimportowała prawie tyle węgla, co w całym roku 2024.

Jeśli tempo importu się utrzyma (co jest bardzo prawdopodobne), to sprowadzimy w tym roku najwięcej węgla od kilku lat – poinformowała "GW". Poprzedni rekord padł w 2022 r.


WIDEO
Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji

Skąd Polska sprowadza dziś węgiel

W tym roku za ponad połowę importu odpowiada Kazachstan. Milion ton sprowadziliśmy natomiast z Kolumbii, a z pozostałych krajów import jest śladowy, wynosi zwykle kilkaset tys. ton.

Węgiel importują więc głównie niezależni importerzy i pośrednicy, którzy następnie odsprzedają go dalej.

Jak wynika ze statystyk ARP, największym konsumentem węgla są spółki energetyczne, mające własne elektrownie węglowe. Jednocześnie spółki te podkreślają, że korzystają z węgla kupowanego z polskich kopalń. Niezależne ciepłownie, należące głównie do samorządów, również korzystają zwykle z krajowego węgla.

Rocznie dopłacamy do kopalń 10 mld zł

Jak przypomina "GW", już podczas minionej zimy (2025/2026) brakowało pelletu na opał. W związku z obawą o podaż gazu i rosnącymi cenami energii, elektrownie węglowe zwiększały produkcję.

Wszystko wskazuje na to, że światowy popyt na węgiel w 2026 r. pobije kolejny rekord – wynika z najnowszych prognoz Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MEA) , które opisywaliśmy kilka dni temu. Powodem są m.in. wysokie ceny gazu, ograniczenia dostaw LNG i większa opłacalność produkcji energii z węgla. A to wszystko ma związek z wojną, jaką Iranowi wytoczyły w lutym USA i Izrael.

Ograniczenia przepływów LNG przez cieśninę Ormuz wywołały wzrost cen gazu, co zwiększyło opłacalność produkcji energii z węgla.

Zjawisko tzw. gas-to-coal switching (przeskok z gazu na węgiel) obserwowane jest m.in. w Japonii, Korei Południowej, Chinach, ale i w Europie, gdzie część odbiorców energetycznych zwiększa wykorzystanie bloków węglowych kosztem jednostek gazowych.

MEA przewiduje, że globalny popyt wzrośnie o 1,2 proc. do rekordowych 8,94 mld ton.

Źródło: "Gazeta Wyborcza", PAP, money.pl

Wybrane dla Ciebie