Polski przemysł radzi sobie z niedoborami. Produkcja rośnie dwa razy szybciej niż w UE 

Polska produkcja przemysłowa jest ponad 10 proc. wyższa niż przed rokiem. W tym samym czasie w innych krajach UE zwiększyła się średnio o około 5 proc. Polskie firmy dobrze radzą sobie z niedoborami materiałów. Znacznie gorzej wygląda to np. w Niemczech.

Polska produkcja przemysłowa jest w czołówce statystyk UEPolska produkcja przemysłowa jest w czołówce statystyk UE (Adobe Stock | Eurostat; navee | Eurostat)
Damian Słomski

Przemysł to fundament rozwoju każdej liczącej się gospodarki. Najnowsze dane Eurostatu pokazują, że w ciągu miesiąca produkcja przemysłowa w krajach Unii Europejskiej nieco zmalała - średnio o 1,5 proc.

Jest jednak ciągle wyraźnie większa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Wzrost jest ponad 5-procentowy, choć wyhamował z 8,4 proc. notowanych w poprzednim raporcie.

W miesiąc najmocniej spadła produkcja dóbr inwestycyjnych (o 4 proc.). Produkcja trwałych dóbr konsumpcyjnych zmniejszyła się o 2,9 proc.

Z kolei w skali roku produkcja nietrwałych dóbr konsumpcyjnych wzrosła o 10,9 proc., dóbr pośrednich o 7,1 proc., dóbr inwestycyjnych o 2,4 proc., a energii o 1 proc.

Inflacja nadal rośnie. Komentarz ministra finansów. „To nie moment na drastyczne ruchy”

Polski przemysł na tle UE

Na tle innych krajów ciągle dobrze wygląda Polska, która jest w czołówce rankingu uwzględniającego najszybszy wzrost produkcji. Jest on dwukrotnie większy od średniej unijnej - wynosi 10,7 proc. w skali roku.

Wykres

Większe wzrosty w przemyśle notują tylko: Bułgaria, Austria, Dania, Litwa, Irlandia i Belgia. Ostatni z krajów może się pochwalić nawet 30-procentową dynamiką.

Średnią unijną zaniżają m.in. Francja, Szwecja, Hiszpania i Niemcy. Nasi zachodni sąsiedzi zanotowali dość symboliczny wzrost produkcji przemysłowej, nieprzekraczającej 2 proc.

Choć i tak dużo większy ból głowy mają producenci w Czechach czy Portugalii, gdzie statystyki są teraz gorsze niż rok wcześniej, gdy w Europie mieliśmy do czynienia z poważnymi restrykcjami koronawirusowymi.

Produkcja przemysłowa. Komentarz ekonomistów

Ekonomiści PKO BP zauważają, że w trzecim kwartale aż 35 proc. przedsiębiorstw przemysłowych w UE twierdziło, że niedobory komponentów lub sprzętu ograniczają ich rozwój. Najsilniej dotknięte niedoborami są motoryzacja, produkcja wyrobów elektrycznych i elektronicznych, tworzyw sztucznych oraz maszyn i urządzeń.

"W Polsce negatywny wpływ niedoborów podażowych, chociaż największy w historii, jest słabszy niż średnio w UE oraz ma nieco inną strukturę branżową. Na braki komponentów narzekają przede wszystkim producenci elektroniki, mebli i wyrobów z drewna oraz branża motoryzacyjna" - wskazuje PKO BP w najnowszym kwartalniku.

Raport punktuje, że w UE ograniczenia są najbardziej odczuwalne w Niemczech, gdzie w niektórych branżach wskazują na nie prawie wszystkie badane firmy. Większa dotkliwość ograniczeń w produkcji na poziomie poszczególnych branż przekłada się niestety na większą skłonność do podnoszenia cen finalnych wyrobów.

Wybrane dla Ciebie