Poważne pożary w Polsce. Premier Tusk odpowiada

Na razie nie ma żadnego powodu sądzić, aby którykolwiek z ostatnich pożarów był skutkiem działań sił zewnętrznych - powiedział premier Donald Tusk na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

Poland's Prime Minister Donald Tusk is attending an official ceremony to appoint new government members at the Presidential Palace in Warsaw, Poland, on May 13, 2024. (Photo by Andrzej Iwanczuk/NurPhoto via Getty Images)Premier Donald Tusk
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto

W ostatnich kilkudziesięciu godzinach doszło do kilku poważnych pożarów. Spłonęła hala kupiecka przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie, a także składowisko odpadów w Siemianowicach Śląskich.

- Ale w żadnym stopniu nie zmniejsza to zagrożenia ewentualnym sabotażem i dywersją. Nie bez powodu dzisiejsza Rada Ministrów była z podwyższoną klauzulą poufności - podkreślił szef rządu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Im większe ryzyko, tym większa musi być marża - Jarosław Szanajca - Dom Development w Biznes Klasie

Rosja chce ingerować w wybory europejskie

Donald Tusk powiedział, że z informacji przedstawionych na Radzie Unii Europejskiej wynika, że Rosja ma przygotowywać działania dywersyjne i sabotażowe w czasie nadchodzących wyborów do Parlamentu Europejskiego.

- Państwo polskie udaremniło przygotowywane próby akcji bezpośrednich dotyczących sabotażu i próby podpaleń. Sprawa jest bardzo poważna. Stan podwyższonej gotowości jest niezbędny w związku z wojną i sytuacją na granicy polsko-białoruskiej - dodał.

- Akcje rosyjskie będą się nasilać. Nikt nie spodziewał się, że takie czasy wrócą, ale wróciły. Dlatego polskie państwo musi być, i będzie, przygotowane pod każdym względem - podkreślił Donald Tusk.

Seria pożarów. "Musi budzić podejrzenia"

Również szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera pytany był we wtorek w TVN 24, czy ostatnia seria pożarów budzi jego podejrzenia.

- Oczywiście musi budzić. Tym bardziej że to nie są tylko pożary w Polsce, pod Helsinkami w Finlandii również kilkanaście pożarów i tamtejsze służby już sygnalizują, że jest to inspirowane "wezwaniem" w mediach społecznościowych, które wśród młodzieży taką wiralową metodą jest rozpowszechniane - zwrócił uwagę.

To, że nie wiemy, czy mamy do czynienia z naturalnym biegiem spraw, czy z inspiracja służb, np. w sieciach społecznościowych, jest elementem wojny kognitywnej – wyjaśnił.

Wybrane dla Ciebie