Praca. Miała w pracy prawie dwa promile alkoholu we krwi. Grozi jej dyscyplinarka

Areszt, grzywna, a także dyscyplinarne zwolnienie z pracy grozi 54-letniej pracownicy jednego z olsztyńskich centrów handlowych, która pracowała pod wpływem alkoholu. W organizmie 54-latki krążyły ponad dwa promile alkoholu. Wkrótce pracodawcy będą mogli sami sprawdzać stan trzeźwości swoich podwładnych - zapowiada resort rozwoju, pracy i technologii.

Centrum handlowe w Olsztynie Centrum handlowe w Olsztynie
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Waszczuk

Funkcjonariusze olszyńskiej policji zostali wezwani do centrum handlowego przy ul. Sikorskiego w Olsztynie przez właścicieli jednego z tamtejszych sklepów. Zgłoszenie dotyczyło podejrzenia wykonywania obowiązków służbowych przez nietrzeźwą pracownicę.

Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia przełożonych. 54-latka była kompletnie pijana. Alkomat wykazał obecność ponad 2 promili alkoholu.

"Czerwona lista" przedsiębiorców. Prezes PFR wyjaśnia

I choć 54-latka przyznała się do wypicia alkoholu w pracy, to i tak nie uniknie na odpowiedzialności za swoje zachowanie.

Nowe przepisy tuż, tuż

Zgodnie z kodeksem wykroczeń może jej grozić kara aresztu czy grzywny. Kobieta musi również się liczyć z konsekwencjami ze strony pracodawcy, który ma prawo pracownika wykonującego obowiązki służbowe w stanie nietrzeźwości zwolnić dyscyplinarnie.

Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii pracuje obecnie nad przepisami, które umożliwią pracodawcom przeprowadzanie kontroli prewencyjnej pracowników na obecność alkoholu lub środków działających podobnie.

Przepisy, na podstawie których aktualnie można przeprowadzić badanie trzeźwości pracownika na to bowiem nie pozwalają.

Zgodnie z prawem stan trzeźwości pracowników można sprawdzać tylko wtedy, gdy łącznie są spełnione dwa warunki:

  • badanie odbywa się na żądanie kierownika zakładu pracy, osoby przez niego upoważnionej lub pracownika, co do którego zachodzi uzasadnione podejrzenie, że spożywał alkohol w czasie pracy lub stawił się do niej w stanie po użyciu alkoholu;
  • badanie przeprowadza uprawniony organ powołany do ochrony porządku publicznego (np. policja), a zabiegu pobrania krwi dokonuje osoba mająca odpowiednie kwalifikacje zawodowe, co ma zapewnić wiarygodność wyniku badania.


Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Ponad 2 mld zł strat, dziesiątki tysięcy pokrzywdzonych. Raport ws. kryptowalut
Ponad 2 mld zł strat, dziesiątki tysięcy pokrzywdzonych. Raport ws. kryptowalut
Znów nagły zwrot ws. Ormuzu. Iran ogłosił decyzję. "Ścisła kontrola armii"
Znów nagły zwrot ws. Ormuzu. Iran ogłosił decyzję. "Ścisła kontrola armii"
Orlen znów obniżył hurtowe ceny paliw. Ekodiesel potaniał o 143 zł
Orlen znów obniżył hurtowe ceny paliw. Ekodiesel potaniał o 143 zł
Nowy wpis ws. Zondy. Tusk krótko
Nowy wpis ws. Zondy. Tusk krótko
Stosunek do Ukraińców i Białorusinów. Polacy wbrew propagandzie Kremla
Stosunek do Ukraińców i Białorusinów. Polacy wbrew propagandzie Kremla
Cieśnina Ormuz chwilowo odblokowana. Tak zareagował rynek ropy
Cieśnina Ormuz chwilowo odblokowana. Tak zareagował rynek ropy
USA negocjują z Iranem. Strony postawiły ultimatum. Ale pierwsze tankowce już płyną
USA negocjują z Iranem. Strony postawiły ultimatum. Ale pierwsze tankowce już płyną
Drony uderzyły w rosyjską rafinerię w obwodzie samarskim. Wybuchł pożar
Drony uderzyły w rosyjską rafinerię w obwodzie samarskim. Wybuchł pożar