Notowania

Prawo i Sprawiedliwość lepsze niż Edward Gierek i PZPR. Pensja minimalna szybuje w górę

W pięć lat Prawo i Sprawiedliwość podniosło pensję minimalną niczym PZPR Edwarda Gierka w ciągu dziesięciu lat. Jeżeli Jarosław Kaczyński zrówna się latami rządów z Gierkiem, ustawowe minimum dobije do 3,7 tys. zł.

Podziel się
Dodaj komentarz
(KPRM)
PiS już zrównało się z hojnością Edwarda Gierka. Niebawem go przebije (Fot: KPRM)

Pod względem podnoszenia pensji minimalnej PiS i Jarosław Kaczyński mogą zawstydzić i Donalda Tuska z PO, i… Edwarda Gierka z PZPR. Żaden nie podnosił ustawowego minimum tak dynamicznie. Tusk i Gierek potrzebowali na podobne efekty dużo więcej czasu.

Jeżeli Prawo i Sprawiedliwość będzie rządzić drugą kadencję, to rządzenie może zakończyć w 2023 roku z pensją minimalną na poziomie 3,1 tys. zł. To oznaczałoby, że w 8 lat Jarosław Kaczyński i jego ekipa podniosą najniższe wynagrodzenie z 1750 do 3150 zł. To podwyżka o 1,4 tys. zł. Przy umowie o pracę da to blisko 2261 zł na rękę.

Minimalna znów w górę

Było 2250 zł, będzie 2450 zł. Tak ma się zmienić pensja minimalna od 1 stycznia 2020 roku, o ile propozycję minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej przyjmie Rada Ministrów. To doskonała informacja dla co dziesiątego pracującego. A to oznacza grupę około 1,5 mln Polaków, dla których jedyną szansą na podwyżkę jest decyzja rządu.

Obejrzyj: Statistica: Mobilne cyberataki

To władza ustawowym minimum zmusza pracodawców do cyklicznego podnoszenia wypłat. Pensja minimalna na poziomie 2450 zł oznacza podwyżkę względem tego roku o 200 zł. Na rękę zarabiający minimum dostaną 1773 zł. Dziś mają 1633 zł.

Rządowa propozycja jest podwyżką dwukrotnie większą niż szacowane przez ekonomistów "minimum" określone w ustawie. W ciągu jednej kadencji Prawo i Sprawiedliwości podniesie pensje minimalne z poziomu 1750 zł (w 2015 roku) do 2450 zł (w 2020 roku).

Platforma Obywatelska od 2007 do 2015 roku podniosła pensję minimalną o 814 zł. Przebiła PiS o 114 zł, ale potrzebowała na taki skok dwa razy więcej czasu. A na przykład Edward Gierek podniósł ustawowe minimum dokładnie o 1000 zł, ale potrzebował na to aż 10 lat (1970-1980).

Elżbieta Rafalska i Stanisław Szwed - szef i wiceszef resoru rodziny, pracy i polityki społecznej.
Płaca minimalna w górę, podatki w dół. Rządowe plany dają Polakom ponad 2 tys. zł rocznie

Tak wyglądają jednak tylko liczby. Tymczasem ceny i wartość pensji minimalnej z 1970, 2007 i 2020 roku w portfelu to zupełnie inna bajka. Spojrzenie na ustawowe minimum z perspektywy blisko pół wieku nie jest proste. Minimalny 1 tys. zł z 1970 roku i czasów Edwarda Gierka pozwalałby dziś w sklepie zrobić zakupy o wartości zaledwie 525 zł. Z kolei za produkty, które w 2007 kosztowały 1126 zł, dziś trzeba zapłacić 1388 zł.

PiS pobije… Edwarda Gierka

Po uwzględnieniu współczynnika cen widać, że od 2015 roku do dziś Jarosław Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość podniosło pensję minimalną identycznie jak PZPR Edwarda Gierka w ciągu dziesięciu lat.

Od 2015 roku (początku rządów PiS) do 2020 roku najniższe wynagrodzenie powędruje w górę o 37 proc. Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe w identycznym okresie pierwszcyh rządów podniosły minimum wynagrodzenia o 30 proc. W ciągu dekady Gierek osiągnął identyczny wynik procentowy jak Prawo i Sprawiedliwość z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Również 37 proc.

Minister Rafalska przedstawiła propozycję płacy minimalnej.
Wynagrodzenie minimalne pójdzie w górę. Jest propozycja resortu rodziny: 2450 zł

W liczbach bezwzględnych - bez uwzględnienia cen - PiS wcale nie odstaje od wyniku pierwszego sekretarza PZPR. Od 1970 roku do 1980 roku Gierek podniósł pensję minimalną z 1 tys. zł do 2 tys. zł (czyli o 100 proc.). Gdyby PiS również rządził dziesięć lat i w najbliższym czasie podnosił pensję minimalną dokładnie o taki sam procent - Jarosław Kaczyński na X-lecie rządów mógłby chwalić się wynikiem 114 proc. podwyżek.

Jak wynika z szacunków money.pl, prezes PiS w 2025 roku dobije do 3750 zł pensji minimalnej, jeżeli zachowa tempo podwyżek z tego roku przez cały ten okres. Gdyby z kolei PiS przystopował i w kolejnych latach podnosił pensję o dotychczasowy średni wskaźnik (jak wynika z szacunków money.pl to 6,97 proc.), to dobije do 3684 zł.

W wyliczeniach nie uwzględniliśmy lat skokowych podwyżek cen. W latach 80. i na początku lat 90. pensja minimalna zaczęła gwałtownie rosnąć, choć nie był to efekt hojności władzy - a raczej drastycznych podwyżek w sklepach. Na przykład w 1988 roku pensja minimalna wynosiła blisko 9 tys. zł, ale w dzisiejszych cenach byłoby to ledwie 513 zł. Było to zresztą mniej niż 10 lat wcześniej. W 1993 roku pensja minimalna dobiła do 1,5 mln zł - choć była warta dzisiejsze 900 zł.

Zanim dojdzie do najbliższej podwyżki, zmianę na 2020 rok muszą zaakceptować jeszcze Rada Dialogu Społecznego oraz rząd. W roku wyborczym trudno spodziewać się jednak, by postanowił być mniej hojny niż zapowiedział ustami swojej minister. Tym bardziej, że nie tylko podniesienie pensji minimalnej przysłuży się finansom Polaków. W najbliższym roku powinna zacząć obowiązywać również inna obietnica, czyli obniżka podatku dochodowego PIT z 18 do 17 proc.

Oczywiście należy pamiętać, że rząd nie płaci za podwyżkę pensji minimalnej – a na niej zyskuje. Zwiększenie pensji jednego pracownika o 200 zł kosztuje bowiem przedsiębiorcę około 241 zł miesięcznie. W skali całej Polski pracodawcy zatrudniający wspomniane 1,5 mln Polaków będą musieli wysupłać ze swoich kieszeni ponad 4,3 mld zł.

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
03-06-2019

watSkończą też jak Gierek i PZPR, a naród będzie mieć żarcie na kartki!

03-06-2019

miziuA jak ceny szybują 2 razy szybciej niż wypłaty Jemioły

03-06-2019

fffPo tytułach tych tekstów stwierdzam, że pisze to sam Morawiecki. Paski TVP czasem mniej wchodzą w pupę pisowi. Polska mistrzem polski a pis lepszy niż … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (1496)