Główny Urząd Statystyczny opublikował wstępne dane dotyczące kondycji polskiego przemysłu na początku 2026 roku. Odczyty wskazują na wyhamowanie aktywności w kluczowych sektorach gospodarki. Styczniowy wynik na poziomie minus 1,5 proc. rok do roku jest pogłębieniem spadku w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego, kiedy to redukcja wyniosła 0,9 proc.
To wyraźne osłabienie dynamiki w porównaniu z grudniowym odczytem, gdy produkcja przemysłowa wzrosła o 7,3 proc. w ujęciu rocznym. Styczniowe spowolnienie potwierdza, że silny wynik z końca ubiegłego roku był raczej jednorazowym odbiciem niż początkiem trwałej tendencji wzrostowej.
Jeszcze wyraźniej spowolnienie widać w ujęciu miesięcznym. W porównaniu z grudniem 2025 roku, produkcja sprzedana przemysłu skurczyła się o 6,0 proc. Należy jednak pamiętać, że przełom roku często charakteryzuje się wahaniami sezonowymi, wynikającymi z cyklu rozliczeń i dni roboczych.
Dwa oblicza statystyki
Statystycy z GUS zwracają uwagę na istotną różnicę między danymi surowymi a tymi oczyszczonymi z wpływu czynników sezonowych. Po wyeliminowaniu efektów o charakterze sezonowym, obraz polskiego przemysłu wygląda stabilniej – w takim ujęciu produkcja w styczniu wzrosła o 0,4 proc. w skali roku. Jest to jednak wciąż wynik wskazujący na stagnację, a w relacji do grudnia odnotowano spadek o 2,4 proc.
Analiza struktury produkcji pokazuje wyraźny podział na branże radzące sobie dobrze oraz te, które borykają się z poważnymi problemami. Największym obciążeniem dla ogólnego wyniku były dobra zaopatrzeniowe oraz konsumpcyjne trwałe. W obu tych kategoriach odnotowano tąpnięcie o 7,7 proc. w skali roku. Spadki nie ominęły również dóbr konsumpcyjnych nietrwałych, gdzie produkcja zmniejszyła się o 3 proc.
Inwestycje i energia ciągną w górę
Na tym tle pozytywnie wyróżniają się sektory związane z inwestycjami oraz energetyką. Produkcja dóbr inwestycyjnych wzrosła o 5,9 proc., co może być sygnałem, że przedsiębiorstwa wciąż realizują procesy modernizacyjne. Jeszcze lepiej poradził sobie sektor dóbr związanych z energią, notując wzrost o 3,3 proc.
Szczegółowe dane z poszczególnych działów przemysłu potwierdzają te dysproporcje. Spadki dotknęły aż 21 z 34 analizowanych działów. Najtrudniejsza sytuacja panuje w produkcji wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych, gdzie odnotowano zjazd aż o 17 proc. rok do roku. Dwucyfrowe spadki dotknęły również producentów metali (minus 14,4 proc.) oraz branżę chemiczną (minus 10,5 proc.). Pod kreską znaleźli się także producenci mebli oraz wyrobów z drewna.
Z drugiej strony, styczeń 2026 roku okazał się wyjątkowo udany dla producentów pozostałego sprzętu transportowego, którzy zwiększyli produkcję o blisko jedną czwartą (24,6 proc.). Bardzo dobre wyniki zaraportował również sektor wytwarzania i zaopatrywania w energię elektryczną i gaz, rosnąc o 18,7 proc., oraz branża maszynowa, która poprawiła wynik o ponad 12 proc. Wzrost, choć skromniejszy (5,2 proc.), odnotowali także producenci komputerów i wyrobów elektronicznych.
Miesięczne wahania
Patrząc na zmiany względem grudnia 2025 roku, widać gwałtowne hamowanie w działach usługowych dla przemysłu. Najbardziej spektakularny spadek, sięgający niemal 40 proc., odnotowano w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn. Znacznie mniej wyprodukowano też sprzętu transportowego i maszyn. Zjawisko to jest częściowo równoważone przez dynamiczny wzrost produkcji metali (ponad 21 proc. miesiąc do miesiąca) oraz zwiększoną aktywność w sektorze energetycznym, co jest typowe dla miesięcy zimowych.
Przedstawione przez GUS dane dotyczą przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 10 pracowników. Urząd zastrzega, że są to wyniki wstępne, które mogą ulec korekcie w kolejnych publikacjach.
Kondycja polskiego przemysłu budzi niepokój analityków już od kilku miesięcy. W grudniu eksperci zwracali uwagę na trudną sytuację w kluczowych działach produkcyjnych, choć wtedy dane okazały się lepsze od oczekiwań. Wcześniej, w listopadzie przemysł pozytywnie zaskoczył, gdy wzrost produkcji przekroczył prognozy większości ekonomistów. Obecne dane pokazują jednak, że te lepsze wyniki miały charakter przejściowy, a sektor boryka się z strukturalnymi problemami, które szczególnie dotykają branże związane z produkcją dóbr konsumpcyjnych i zaopatrzeniowych.