Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Justyna Sobolak
|

Przestępcy w białych kołnierzykach. Menadżerowie mają się czego bać

5
Podziel się:

Artykuł 296 Kodeksu karnego nazywany jest postrachem menadżerów. - Wystarczy, że w firmie będą popełniane nadużycia, o których menadżer może nawet nie wiedzieć, i zarzut gotowy - mówi w rozmowie z money.pl Wojciech Dudziński, audytor śledczy. Jak twierdzi, przestępcy w białych kołnierzykach często fałszywie obciążają swoich przełożonych, by sami mogli otrzymać łagodniejsze kary.

Przestępcy w białych kołnierzykach. Menadżerowie mają się czego bać
W Polsce aż 90 proc. wniosków aresztowych jest akceptowanych przez sądy (PAP, Marcin Bielecki)

Główny księgowy jednej z firm dopisywał do listy płatności fałszywe przelewy. Niczego nieświadomy prezes autoryzował transakcje, a te trafiały na konto księgowego. Trwało to 3 lata. Firma straciła w tym czasie kilka milionów złotych. Gdy sprawa wyszła na jaw, główny księgowy zeznał, że winny był również były prezes, który nie weryfikował przelewów z zaakceptowanymi fakturami.

W innej firmie dyrektor IT dokonywał zakupów sprzętu po zawyżonych cenach u podstawionego "fasadowego" pośrednika, którego właścicielem był jego szwagier. Faktycznie towar przychodził bezpośrednio od prawdziwego dostawcy. Fałszywy pośrednik pobierał nienależną marżę, która była stratą firmy idącą w miliony złotych. Na policji dyrektor IT zeznał, że były prezes o wszystkim wiedział – miał on potem poważne problemy prawne.

Menadżer jak saper

Takich historii jest coraz więcej. Opisuje je w swojej książce "Jak uniknąć ryzyka nadużyć i wizyty o szóstej rano? Poradnik audytora śledczego" Wojciech Dudziński, audytor śledczy, amerykański biegły specjalista ds. wykrywania nadużyć oraz prezes firmy Fraud Control.

Zobacz także: Majątek rodzin polityków powinien zostać upubliczniony? "Nie miałbym z tym problemu"

Dudziński prowadził audyty dochodzeniowe nie tylko w Polsce, ale również za granicą m.in. dla ONZ po wojnie w Kosowie. Bazując na swoim doświadczeniu, mówi wprost: – Menadżer bez wiedzy o nadużyciach jest jak saper bez wykrywacza metali. W końcu wejdzie na przysłowiową "minę". Być może po latach oczyści się z zarzutów, ale jakim kosztem – twierdzi audytor.

Nadużycia gospodarcze stanowią obecnie bardzo poważne zagrożenie dla menadżerów i ich firm.

– Kluczowy jest tutaj art. 296 kk zwany powszechnie postrachem menadżerów. Zgodnie z nim nieumyślne wyrządzenie szkody poprzez niedopełnienie obowiązków zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Wystarczy zatem, że w firmie będą popełniane nadużycia, o których menadżer może nawet nie wiedzieć, i zarzut gotowy – mówi money.pl Wojciech Dudziński.

Z praktyki audytora wynika, że przestępcy w białych kołnierzykach często fałszywie obciążają swoich przełożonych, chcąc otrzymać łagodniejsze traktowanie.

– Zeznają zatem, że zarząd o wszystkich wiedział lub wręcz brał udział w przestępczym procederze. To już dużo poważniejsze ryzyko, bowiem wyrządzenie znacznej szkody, powyżej 1 miliona zł, poprzez świadome niedopełnienie obowiązków zagrożone jest karą do lat 10. W związku z powyższym pojawia się ryzyko aresztu – a z praktyki wynika, że w Polsce aż 90 proc. wniosków aresztowych jest akceptowanych przez sądy. Co więcej, oprócz odpowiedzialności karnej jest jeszcze odpowiedzialność cywilna, odszkodowawcza – wskazuje Wojciech Dudziński.

Postrach menadżerów

W ciągu ostatnich kilku lat doszło do bardzo wielu przypadków stawiania zarzutów zarządom w związku z art. 296 kk. - Przykładami mogą być największe polskie spółki: Lotos, PKP, PKN Orlen, Polnord, PGZ, EuRoPol GAZ i wiele innych - wymienia Wojciech Dudziński.

Stąd pomysł na książkę, która daje możliwość nauki na bolesnych błędach innych. Łącznie w książce opisanych 47 przykładów z życia wziętych, a autor daje 65 praktycznych porad, jak skutecznie wykrywać nadużycia i im przeciwdziałać.

W ostatnich latach spraw z artykułu 296 kk jest rzeczywiście sporo. Pod koniec 2019 roku Funkcjonariusze Wydziału Zamiejscowego Delegatury ABW w Katowicach zatrzymali trzech byłych członków zarządu spółki EuRoPol GAZ. Mężczyźni usłyszeli zarzuty wyrządzenia spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Mowa o ponad 848 mln zł. Miesiąc później zostały zatrzymane trzy osoby z kierownictwa PKN Orlen, w tym były prezes zarządu, pod zarzutem niegospodarności wielkich rozmiarów na szkodę PKN Orlen.

To tylko przykłady, ale dowodzą, że artykuł zwany postrachem menadżerów nie jest tylko martwym zapisem. Menadżerowie mają się czego bać.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
prawo
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(5)
nhahaha
rok temu
Prada jest taka że zawsze przełożeni maczają palce i o wszystkim wiedzą.Tylko cichosza!!!
dziadziajara@...
rok temu
ZArąbiste prawo i sprawiedliwość, odpowiadać za zdarzenia o których się nie wie. Po to się zatrudnia ksiegowych, kieowników, audytorów etc? Masakra
Robert
rok temu
To ilu tych menedżerów siedzi w puszce, bo nie napisano.
wuja
rok temu
Strateg wszedł na Polskę - i ją bardzo rozhuśtał . Nie wie , kiedy przestać ?
postać z drug...
rok temu
To jest ten Pan w wyniku którego audytów "sledczych" dokonano zmian zarządów w Mesko SA i Maskpol, dwóch spółek zbrojeniowych. Tak wiele i tak mądrze napisano w audytach ze nowi prezesi stosując się do ustalen doprowadzili do katastrofy finansowej spółek nie do odrobienia do dzisiaj. Teoretycy znający się na wszystkich biznesach powinni się odrobine zreflektować. A tak na marginesie to kto i na jakich warunkach załatwił te zlecenia na " audyty sledcze" cokolwiek to znaczy to pewnie kiedyś będzie wyjaśnione.