WAŻNE
TERAZ

Nawrocki z Glapiński mają "polską alternatywę dla SAFE"

Przez dwie doby ratowali ujęcie wody. "Nie czujemy się bohaterami"

Sześciu mężczyzn przez dwie doby walczyło z wielką wodą, aby ochronić ujęcia wody w Jeleniej Górze. Gdyby nie oni tysiące mieszkańców miasta prawdopodobnie zostałoby pozbawionych wody pitnej. Wszyscy otrzymali od prezydenta miasta nagrodę finansową oraz dyplomy uznania zasług - informuje Radio Zet. "Nie czujemy się bohaterami" - mówią.

powódźSześciu mężczyzn przez dwie doby walczyło z wielką wodą, aby ochronić ujęcia wody w Jeleniej Górze
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Sześciu pracowników Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji "Wodnik" w Jeleniej Górze (woj. dolnośląskie) uratowało podczas ulewy ujęcia wody pitnej dla miasta. "Jelenia Góra kłania im się w pas" - napisał po akcji prezydent miasta Jerzy Łużnik. W sumie zabezpieczyli trzy miejsca.

"Najpierw uratowali ujęcia górskie - Leśniczówkę i Kamienną Wieżę, a później Grabarów. Dwa dni po kilkanaście godzin stali w ulewie, w lesie, ręcznie wyciągając z Polskiego Potoku i Sopotu wszystko, co niósł żywioł: kamienie, gałęzie, liście, śmieci. Nie poddali się nawet wtedy, gdy wydawało się, że Leśniczówka jest nie do uratowania" - czytamy na profilu Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji "Wodnik".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niesamowita historia firmy Atlas - Paweł Kisiel w Biznes Klasie

Mieliśmy do dyspozycji tylko własne ręce, grabie czy łopaty, bo w te miejsca ciężki sprzęt nie jest w stanie wjechać - mówią w rozmowie z Radiem Zet Tadeusz Trzewik oraz Marek Szubartowski.

Jak opowiadają reporterowi Radia ZET, udało się, bo wspólne ustalili działania.

- Dopisało nam szczęście. Dobrze, że wszystko co zaplanowaliśmy, aby uchronić ujęcia wody, udało się zrealizować - przyznają. Trudno im wskazać, co było najtrudniejsze.

- Odcinaliśmy niektóre odcinki rurociągów, wyciągaliśmy rzeczy ręcznie, ale bez pomocy innych byłoby jeszcze trudniej. Teraz wsparcia potrzebują koleżanki i koledzy z oczyszczalni, która została zalana. My tutaj dalej musimy uważać na rzekę, która przepływa obok nas - relacjonują w rozmowie z reporterem Radia Zet.

O bohaterach zrobiło się głośno po tym, jak prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużnik opublikował w internecie ich zdjęcie.

Wykonaliśmy swoją robotę, którą na co dzień wykonujemy, w trudnych warunkach wezbranej rzeki, ale zrobiliśmy swoje i nie czujemy się bohaterami - podkreślają w rozmowie z reporterem Radia ZET. - Nieoczekiwana sława nas przerosła - dodają.

"Nie było zwątpienia, taka jest nasza praca"

Za walkę z żywiołem i uratowanie ujęć wody mężczyźni biorący udział w akcji otrzymali od prezydenta miasta nagrody finansowe oraz dyplomy uznania.

- Nie było żadnej chwili zwątpienia, trzeba to było zrobić, taka nasza praca - mówi Tadeusz Trzewik. - To bardzo miły gest ze strony prezydenta i miło jest nam, że ludzie nas doceniają, ale podziękować warto wszystkim pracownikom "Wodnika", którzy ratowali, co mogli. Nam też pomagali, choćby dowożąc piasek i wsypując go do worków - dodaje Marek Szubartowski.

Jak przyznaje, odpoczynek po akcji był krótki. - Spałem może z pięć godzin i wróciłem na Grabarów, aby kontynuować działania i chronić ujęcie - opowiada w rozmowie z Radiem ZET.

W Jeleniej Górze woda zalała centrum miasta od Podwala przez Osiedle Robotnicze w kierunku ulicy Grunwaldzkiej. We wtorek sytuacja stopniowo się poprawiała.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
PKP Cargo chce zawieszenia sporu ze Skarbem Państwa ws. decyzji węglowej
PKP Cargo chce zawieszenia sporu ze Skarbem Państwa ws. decyzji węglowej
Alternatywa dla SAFE. Karol Nawrocki ogłasza nowy pomysł
Alternatywa dla SAFE. Karol Nawrocki ogłasza nowy pomysł
Kolejki do tankowania. Niemcy przyjeżdżają do Polski
Kolejki do tankowania. Niemcy przyjeżdżają do Polski
Turyści dostaną pieniądze. Jest decyzja ws. Bliskiego Wschodu
Turyści dostaną pieniądze. Jest decyzja ws. Bliskiego Wschodu
Nie tylko auta z Chin. Wojsko mówi jasno, kto jeszcze ma zakaz wjazdu do jednostek
Nie tylko auta z Chin. Wojsko mówi jasno, kto jeszcze ma zakaz wjazdu do jednostek
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Wojna z Iranem. Izrael podliczył, ile konflikt będzie kosztował gospodarkę
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Polak z głodu jadł psią karmę. Jest wyrok ws. niewolniczej pracy w Szwecji
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Stopy proc. w dół. Oto co stanie się z ratami kredytu
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
Groźby handlowe USA wobec Hiszpanii. Prezydent Francji wybrał stronę
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Absurdalny" podatek do likwidacji? Koszt obsługi sięga 2,7 mld zł
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
"Prawdopodobnie w tym tygodniu". Cła Trumpa mają pójść w górę
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz
Kontenerowiec trafiony pociskiem w Cieśninie Ormuz