Restrykcyjne zmiany w sprzedaży alkoholu? "To najlepszy moment"

Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, nocna prohibicja w całym kraju, koniec reklam i promocji cenowych – takie rozwiązania popierają eksperci zajmujący się zdrowiem publicznym. Ich zdaniem alkohol w Polsce jest zbyt łatwo dostępny, a jego społeczne koszty są bagatelizowane.

Restrykcyjne zmiany w sprzedaży alkoholu? "To najlepszy moment"Restrykcyjne zmiany w sprzedaży alkoholu? "To najlepszy moment"
Źródło zdjęć: © getty images | Miljan Lakic
Magda Żugier

Podczas debaty poświęconej polityce alkoholowej uczestnicy zgodnie ocenili, że obecnie istnieją sprzyjające warunki do zaostrzenia przepisów dotyczących sprzedaży i promocji alkoholu. Wskazywali, że społeczne poparcie dla takich zmian jest coraz większe, a wyniki badań pokazują rosnącą świadomość zagrożeń związanych ze spożywaniem alkoholu.

Zdaniem przedstawicieli środowiska zdrowia publicznego problem nie powinien być sprowadzany wyłącznie do kwestii uzależnienia. Jak podkreślano, alkohol generuje znacznie szersze skutki zdrowotne i społeczne, które dotyczą również osób nieuzależnionych.

Eksperci zwracali uwagę, że w debacie publicznej często pojawia się narracja promowana przez branżę alkoholową, koncentrująca się na indywidualnej odpowiedzialności konsumentów. Ich zdaniem takie podejście pomija systemowe czynniki wpływające na poziom konsumpcji oraz skalę szkód społecznych.

Majątek nie jest twój? Filozof radzi, jak żyć spokojniej

Alkohol jak substancja toksyczna

W trakcie dyskusji wielokrotnie podkreślano, że alkohol powinien być traktowany nie jako zwykły produkt konsumpcyjny, lecz jako substancja stwarzająca zagrożenie dla zdrowia publicznego.

Eksperci przypominali, że alkohol znajduje się w grupie czynników rakotwórczych najwyższej kategorii. Wskazywali również na jego wpływ na zdrowie psychiczne, ryzyko depresji, zaburzeń lękowych, bezsenności oraz zachowań samobójczych.

Według uczestników debaty potrzebne są działania obejmujące zarówno ograniczenie dostępności alkoholu, jak i zmianę społecznych przyzwyczajeń. Krytycznie oceniano m.in. obecność alkoholu w reklamach, kulturze popularnej czy utrwalane przez lata skojarzenia alkoholu z relaksem, sportem i życiem towarzyskim.

Zakaz sprzedaży na stacjach i reklamy do likwidacji

Jednym z najczęściej powracających postulatów był całkowity zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw oraz wprowadzenie ogólnopolskiego zakazu nocnej sprzedaży. Eksperci opowiedzieli się również za całkowitym zakazem reklam i promocji cenowych alkoholu.

Do takich rozwiązań nawiązuje projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi przygotowany przez posłankę Lewicy Joannę Wichę. Oprócz ograniczeń dotyczących sprzedaży i reklamy przewiduje on także regulacje związane z handlem alkoholem przez internet.

W czasie debaty zwracano też uwagę na cenę alkoholu. Zdaniem uczestników powinna ona stanowić jedną z barier ograniczających konsumpcję. Podkreślano, że obecnie alkohol w Polsce pozostaje relatywnie tani i łatwo dostępny.

Eksperci przekonywali również, że argumenty branży alkoholowej dotyczące potencjalnych strat gospodarczych nie uwzględniają kosztów ponoszonych przez państwo i społeczeństwo. Wskazywali na wydatki związane z leczeniem, hospitalizacjami, absencją w pracy oraz obniżeniem produktywności pracowników.

Jak podsumowano podczas debaty, skuteczna polityka alkoholowa powinna opierać się nie tylko na leczeniu uzależnień, ale również na ograniczaniu dostępności alkoholu i zwiększaniu świadomości społecznej dotyczącej jego wpływu na zdrowie.

Wybrane dla Ciebie