Rolnik z Niemiec sam zniszczył turbinę wiatrową. Teraz ma problemy

W Niemczech rolnik sam pozbył się turbiny wiatrowej, która miała zostać przeznaczona do rozbiórki. Na filmie widać, jak turbina zostaje powalona przy użyciu lin podpiętych do trzech traktorów. Sprawa wywołała burzę: rolnik twierdzi, że obiekt miał zgodę na rozbiórkę, jednak władze powiatu kierują sprawę na policję - podaje Nordwest-Zeitung.

Rolnik sam pozbył się turbiny wiatrowejRolnik sam pozbył się turbiny wiatrowej
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Facebook
Magda Żugier

W sieci krąży nagranie, na którym widać, jak turbina wiatrowa zostaje powalona przy użyciu lin podpiętych do trzech traktorów. Maszt przewraca się na pole, częściowo wbija w ziemię i łamie pod wpływem uderzenia. Do zdarzenia doszło w minioną sobotę w Krummhörn - podaje Nordwest-Zeitung.

Rolnik, który użytkuje pole i chce pozostać anonimowy, utrzymuje, że działał zgodnie z prawem. Twierdzi w rozmowie z Nordwest-Zeitung, że dla tej instalacji została wydana zgoda na rozbiórkę, a decyzja nie narzucała konkretnej metody demontażu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zatrudniają roboty w magazynach. Tyle im płacą za godzinę

Zapewnia, że przed akcją osuszono turbinę i nie znajdywały się w niej żadne oleje ani inne środki eksploatacyjne. W jego ocenie nie doszło do szkód środowiskowych.

Władze niemieckiego powiatu są innego zdania

Władze powiatu przedstawiają odmienną wersję. Według rzecznika powiatowego turbina była nieczynna od co najmniej trzech lat, a wcześniej udzielona zgoda na rozbiórkę wygasła. Obowiązek demontażu spoczywał na właścicielu i operatorowi instalacji, która zleciła już fachowy demontaż i zaplanowała go na okres między 18 a 31 sierpnia.

Starostwo ocenia, że zastosowana metoda nie była fachowa ani zgodna z procedurami. Urzędnicy wskazują na ryzyko, że pozostałe w urządzeniu substancje mogą wydostać się i przeniknąć do gleby. W związku z tym wydano nakaz niezwłocznego usunięcia wszystkich odpadów powstałych w wyniku rozbiórki oraz rekultywacji terenu - czytamy.

Sprawę przekazano policji do oceny, czy nie doszło do czynu zabronionego. Urząd przypomina, że niefachowy demontaż turbiny pociąga za sobą poważne konsekwencje i jest niedopuszczalny.

Wybrane dla Ciebie