Rosną wpływy prawej ręki Zełenskiego. To budzi coraz więcej obaw

Szef kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Andrij Jermak. zgromadził nieproporcjonalnie duże wpływy w otoczeniu prezydenta, a szereg odejść z rządu budzi obawy w stolicach zachodnich - donosi Bloomberg.

Szef kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Andrij JermakSzef kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Andrij Jermak
Źródło zdjęć: © East News | ATTILA KISBENEDEK

"W miarę, jak rosyjski atak trwa już trzeci rok, część międzynarodowych zwolenników Ukrainy jest coraz bardziej zaniepokojona tym, jak duża część kompetencji decyzyjnych spoczywa w rękach 52-letniego Jermaka, byłego producenta filmowego, który stał się jedynym strażnikiem kontaktów z prezydentem, mającym bezpośredni wpływ na wszystko, od polityki zagranicznej po planowanie wojskowe" - pisze Bloomberg.

Roszady w otoczeniu Zełenskiego. To budzi obawy

"Nie jestem zaangażowany w każdą pracę, ja tylko ją koordynuję. Tak, jestem bardzo dumny, że prezydent pyta mnie o zdanie, ale pyta o moje zdanie, ponieważ ja mam rezultaty" - agencja cytuje szef kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pokój w Ukrainie. "Zakończenie wojny nie oznacza końca konfliktu"

Bloomberg zauważa także, że obawy Zachodu dotyczące Jermaka pojawiają się w trudnym Zełenskiego momencie. Ukraina zmaga się z odparciem ponownej ofensywy rosyjskiej i przygotowuje się na kolejną zimę, mając zniszczoną infrastrukturę energetyczną. W Stanach Zjednoczonych zaś rozstrzygnie się, kto zostanie nowym prezydentem. A od tego zależeć będzie także przyszła pomoc Ukrainie.

Sam Zełenski broni Jermaka i swoich decyzji personalnych.

"Awansowi Jermaka towarzyszył upadek wielu innych osób znajdujących się blisko szczytu władzy — m.in. przewodniczącego parlamentu, prezesa banku centralnego, a także jego poprzednika - często z rąk głównego doradcy" - pisze Bloomberg.

"Zmiany personalne przypisywane Jermakowi wzbudziły obawy, że dalsze zacieśnianie tej polityki wśród Zełenskiego i jego najbliższego otoczenia może pozbawić energii niezbędnej do przeprowadzenia tak bardzo potrzebnych reform, mających na celu walkę z korupcją i wzmocnienie praworządności" - tak Bloomberg opisuje niektóre głody płynące z Zachodu.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl