Decyzja rządu ws. masła. "Ludzie winią polityków, to mamy taki prezent"

W związku z rosnącymi cenami masła rząd zdecydował się na interwencję. Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych sprzeda ok. 1000 ton tego produktu. Rynek pomysł kwituje krótko: to polityczny ruch, który nie będzie miał większego wpływu na ceny. - Społeczeństwo za sytuację wini polityków, więc dostaliśmy taki prezent na święta, by lepiej się poczuć - ocenia w rozmowie z money.pl Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka.

reporter_baza_2022-09
03.09.2022 Lodz. Biedronka. Zakupy w Biedronce. Fot. Piotr Kamionka/REPORTER
Piotr Kamionka/REPORTERW związku z rosnącymi cenami masła rząd zdecydował się na interwencję
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER

Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych, by ustabilizować ceny, sprzeda ok. 1000 ton masła. Dotyczy on sprzedaży mrożonego masła w blokach 25 kg. W sumie Agencja chce sprzedać ok. 1000 ton tego produktu. Minimalna cena sprzedaży masła wynosi 28,38 zł/kg (bez VAT). Otwarcie ofert związanych z przetargiem nastąpi 19 grudnia 2024 roku.

Na ruch rządu reaguje rynek. Zdaniem Marcina Hydzika, prezesa Związku Polskich Przetwórców Mleka to niewiele zmieni na rynku, bo 1000 ton masła to 5 mln kostek, czyli tyle, ile w Polsce produkuje się w ciągu jednego dnia.

Przy tej skali wpływ na rynek będzie znikomy - mówi Hydzik w rozmowie z money.pl. - Masło będzie sprowadzane w blokach, zatem nie trafi do sprzedaży detalicznej, a do mleczarni, piekarni, czy cukierni, gdzie będzie przerabiane - wyjaśnia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zbudował medyczne imperium. Z usług jego firmy korzysta 20 mln Polaków. Jakub Swadźba w Biznes Klasa

Jego zdaniem decyzja rządu jest czysto polityczna i wynika z faktu, że społeczeństwo za wysokie ceny masła wini polityków. Tak zresztą wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster na zlecenie "Super Expressu". Ponad połowa pytanych (52 proc.) jako odpowiedzialnego wskazała premiera Donalda Tuska.

Mniej badanych w tej sprawie obwinia szefa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego (20 proc.) oraz prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego (14 proc.). 14 proc. uważa, że za sytuację odpowiada ktoś inny.

- Skoro społeczeństwo za ceny wini polityków, ci działają. Dostaliśmy taki prezent na święta, żebyśmy się lepiej poczuli - ocenia prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka. - Ale przecież na ceny masła największy wpływ ma to, co się dzieje poza Polską.

Ekspert dodaje, że na rynkach międzynarodowych w kontraktach na przyszły rok widać już obniżki, choć nie są one duże. - Być może po nowym roku ceny masła zaczną spadać. Jednak 5 zł za kostkę jeszcze długo nie zobaczymy - ocenia.

- Po pierwsze, zbyt wolno rośnie podaż mleka wśród największych światowych eksporterów produktów mlecznych. Po drugie, masło jest bardzo "mlekochłonnym" produktem. Aby je wyprodukować, potrzeba tłuszczu mlecznego. Zawartość tłuszczu w mleku to ok. 4 proc. Z kolei masło musi zawierać przynajmniej 80 proc. tłuszczu. Zatem aby wyprodukować 1 kg masła, musimy zużyć aż 20 litrów mleka. Po trzecie, światowe spożycie masła w ostatnich latach rośnie. Jest to trend obserwowany w wielu krajach, w tym w Polsce - wyjaśnia Jakub Olipra, starszy ekonomista w Credit Agricole Bank Polska.

Wybrane dla Ciebie