"Rząd będzie podejmować działania". Gorąca linia między ministrami
Jeżeli ceny paliw będą dalej rosły w wyniku rynkowych skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie, to rząd będzie podejmował w tej sprawie działania - poinformował minister energii Miłosz Motyka w radiu RMF24.
- Rozmawiałem z ministrem Domańskim jeszcze dziś rano, analizujemy tę sytuację, jeżeli ta sytuacja będzie nadal wpływała negatywnie, czyli ceny po prostu będą rosły w wyniku braku odpowiedniej podaży surowca na rynku, to rząd będzie podejmował w tej sprawie działania - powiedział Motyka.
Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada
Zapytany o możliwość obniżenia akcyzy i VAT-u na paliwa Motyka powiedział, że nie wyklucza żadnego scenariusza.
Dodał, że w grę wchodzi również "obniżka marży do odpowiedniego poziomu", tak żeby zagwarantować również odpowiednią podaż paliw. Zaznaczył, że nie przewiduje reglamentacji paliw na stacjach.
Minister finansów Andrzej Domański poinformował w poniedziałek rano, że rząd pracuje nad rozwiązaniami mającymi złagodzić wzrost cen paliw.
Ceny ropy na światowych rynkach przebiły w poniedziałek 100 dol. za baryłkę. Ropa Brent drożeje o 16 proc. do 107,7 dol./b, po wzroście w ub. tygodniu o 27 proc., a WTI o 14 proc. do blisko 104 dol./b, wobec blisko 36-proc. wzrostów w ub. tygodniu.
Ministrowie finansów G7 odbędą w poniedziałek spotkanie nadzwyczajne, aby omówić możliwe wspólne uwolnienie ropy naftowej z rezerw koordynowanych przez Międzynarodową Agencję Energii, w związku z gwałtownym wzrostem cen ropy z powodu konfliktu w Zatoce - informuje "Financial Times", powołując się na źródła. Dotychczas trzy kraje G7, w tym Stany Zjednoczone, wyraziły poparcie dla tego pomysłu.