Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
kghm
23.09.2020 19:03

Sasin wyskoczył przed szereg? Syn posła wcale nie stracił posady w spółce KGHM

Nikodem Matusiak, syn Grzegorza Matusiaka – posła PiS – wbrew zapowiedziom min. Jacka Sasina wcale nie został usunięty ze stanowiska prezesa spółki Inova, należącej do państwowego koncernu KGHM. – Na Matusiaka była zgoda Nowogrodzkiej – dowiadujemy się nieoficjalnie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Jacek Sasin, minister aktywów państwowych, nie podjął żadnej decyzji w sprawie Nikodema Matusiaka (Fot: Wojciech Olkuśnik)

W sprawie Nikodema Matusiaka – którą jako pierwszy opisał portal money.pl – zapadła dziwna cisza. To syn posła PiS, który został prezesem spółki należącej do Grupy KGHM – Inova. Inova w pełni należy do KGHM, zaś cały koncern jest zaliczany do spółek Skarbu Państwa. Nie należy do niego w całości, ale Skarb jest największym akcjonariuszem KGHM.

Matusiak bez rozgłosu został prezesem jednej ze spółek koncernu. Inova zajmuje się – w dużym skrócie – technologiami dla górnictwa. Zapewnia łączność, maszyny, remontuje je etc. Matusiaka na to stanowisko powołała rada nadzorcza spółki, stało się to 15 lipca 2020 roku. Po ponad dwóch miesiącach nie figuruje jednak jeszcze w KRS-ie firmy.

Money.pl i mBank webinar: tarcza 4.0

O nowej posadzie robiącego szybką karierę Nikodema Matusiaka poinformowaliśmy 1 września. Już 2 dni później minister aktywów państwowych, Jacek Sasin, na antenie RMF przekonywał, że nie miał o tym wiedzy.

"To nie była decyzja, która była podejmowana w ministerstwie, dowiedziałem się o niej z mediów, nie chciałbym, żeby takie sytuacje miały miejsce. To jest niedobra praktyka" - powiedział Jacek Sasin na antenie RMF FM.

Sasin zapowiedział, że decyzja o powołaniu Matusiaka na prezesa spółki będzie korygowana, a resort "nie będzie tolerować nepotyzmu". Od jego zapowiedzi mijają 3 tygodnie, a w sprawie Matusiaka nie podjęto żadnej decyzji.

Nikodem Matusiak, syn posła PiS, został prezesem spółki z grupy KGHM
Syn posła PiS ma nową pracę. Został prezesem w spółce KGHM

Z naszych informacji wynika, że Sasin zażądał papierów Matusiaka, po czym zamilkł. Na nasze pytania o sprawę Nikodema Matusiaka i stan "korygowania" decyzji o jego prezesurze biuro prasowe MAP milczy od 8 września – mimo ponawiania pytań.

Nasze źródła wskazują na to, że Sasin mógł nie wiedzieć o tym, iż Matusiak dostał wcześniej "zielone światło". Nie jest tajemnicą, że jedno z poprzednich stanowisk - pełnomocnika zarządu w Jastrzębskiej Spółce Węglowej - stracił po interwencji prezesa PiS.

Kaczyński o niespodziewanej nominacji Matusiaka juniora dowiedział się z prasy i nie był tym faktem zachwycony. Tym razem miał zostać wcześniej poinformowany o planach na prezesurę Matusiaka i wyrazić na nią zgodę.

"Solidarność" broni Matusiaka

Biuro prasowe KGHM przekazało money.pl informacje dotyczące okoliczności powołania Nikodema Matusiaka na prezesa Inovy. Firma podkreśla, że była to decyzja rady nadzorczej, leżąca w jej kompetencjach. Z nieoficjalnych rozmów z menedżerami spółki wiemy, iż sprawa wywołała w centrali spore zdziwienie, a wszyscy czekają na jakiś ruch ze strony Jacka Sasina.

- W strukturze Grupy jest kilkadziesiąt spółek, to nie jest tak, że prezes osobiście wskazuje ich prezesów. To decyzje rad nadzorczych. Oczywiście centrala może na nie w pewien sposób wpływać, ale Inova zatrudniająca ok. 500 osób nie jest spółką, na którą wszyscy patrzą – mówi nasz informator.

Dodaje, że Matusiak miał referencje od wcześniejszych pracodawców. Osoby, z którymi pracował w JSW, pamiętają go jako człowieka przesadnie dbającego o siebie i swoją karierę.

- Kiedyś zdarzyła się taka sytuacja, że przed nim na parking wjechała pani sprzątająca. Wściekł się, że go nie przepuściła, próbował ją zwolnić – mówią w rozmowie z money.pl byli współpracownicy. Konsternację w środowisku JSW wzbudziła też sytuacja, gdy Matusiak junior domagał się od ochrony hali sportowej JSW wydania nagrań publiczności. Było to tuż po tym, gdy z trybun został wygwizdany jego ojciec, poseł PiS Grzegorz Matusiak.

- Chciał sprawdzić, kto gwizdał na jego ojca, kto zaczął i kto gwizdał najdłużej – mówią nam informatorzy.

Obecnie za Matusiakiem stanęła zakładowa Solidarność. Z naszych informacji wynika, że główną obrończynią nowego prezesa jest Dagmara Jędrzejczyk, szefowa związku. Inicjuje ona pisanie listu poparcia dla Matusiaka i wysyłanie listów do centrali KGHM i MAP. Wiemy o tym, że powstały przynajmniej dwa takie pisma. Poparcie związku zawodowego dla prezesa firmy jest w polskich warunkach ewenementem - zdarza się to bardzo rzadko.

W pismach do MAP publikacje dotyczące powołania Matusiaka na prezesa Inovy nazywane są hańbiącymi, określa się je mianem nagonki. Związkowcy oraz pracownicy podpisani pod pismami chwalą nowego prezesa, który "mimo krótkiego stażu" dał się poznać z dobrej strony.

Dwa lata temu (w 2018 roku) Jędrzejczyk była kandydatką PiS do rady miejskiej Lubina. Pomimo wsparcia związku, któremu przewodzi, mandatu nie uzyskała. Dostała jedynie 144 głosy.

Jak Nikodem Matusiak zostawał prezesem

Ogłoszenie o naborze na prezesa Inovy pojawiło się na stronach spółki i Ministerstwa Aktywów Państwowych 5 marca. Termin na przysyłanie aplikacji mijał bardzo szybko – 10 marca. Terminy goniły – bo już 11 i 12 marca miały być przeprowadzane rozmowy z kandydatami.

Dlaczego Inova potrzebowała nowego prezesa? Wcześniej – do 3 marca 2020 roku był nim Bohdan Pecuszok. Za czasów pierwszych rządów PiS Pecuszok był wiceprezesem innej spółki ze stajni KGHM – Ecoren. Gdy partia powróciła do władzy, został prezesem spółki KGHM Zanam. Stamtąd trafił do Inovy – w lutym 2018 roku na stanowisko wiceprezesa, po dwóch miesiącach został prezesem.

Jacek Sasin zapowiada zmianę decyzji w sprawie prezesa Inova.
Syn posła prezesem Inova. Sasin: "Nie będziemy tolerować nepotyzmu"

Dwa lata później – 3 marca 2020 roku – Pecuszok zrezygnował. Już 4 marca Rada Nadzorcza spółki wszczęła postępowanie kwalifikacyjne. Ogłoszenie, spotkania – poszło szybko. Ale spółką do 15 lipca – kiedy na stanowisko prezesa powołano Nikodema Matusiaka - kierował wiceprezes, Robert Więcław. Skąd te 4 miesiące zwłoki, tym bardziej, że wcześniej wyglądało na to, że powołanie nowego prezesa jest kwestią dni? Nie wiadomo – na to pytanie nie odpowiada ani MAP, ani KGHM.

Do momentu publikacji artykuły Nikodem Matusiak i zarząd Inovy nie odpowiedzieli na zadane pytania dotyczące obecnego statusu prezesa i krążące na jego temat informacje. Próby kontaktu z Matusiakiem podejmowaliśmy zresztą nie po raz pierwszy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-09-2020

dddjak to mozliwe, ze ci ... maja ponad 30% poparcia spoleczeństwa

23-09-2020

pollInna ze spółek ze stajni KGHM też zmieniła zarząd i prezesa co w efekcie spowodowało,że pracownicy zaczęli zachwalać takich rządzących a na pytanie co … Czytaj całość

23-09-2020

TakRozkradną Polskę do końca.

Rozwiń komentarze (182)