Pierwsza, łatwa faza inwestowania w rewolucję związaną ze sztuczną inteligencją mogła dobiec końca. Chociaż inwestowanie w AI pozostaje jednym z najważniejszych długoterminowych trendów, w najbliższych miesiącach inwestorzy będą musieli przyjąć bardziej selektywne podejście. Jak wskazują analitycy Saxo Banku w swojej prognozie na trzeci kwartał 2026 roku, rosnące koszty finansowania, wyśrubowane wyceny i presja na monetyzację technologii sprawiają, że nie wystarczy już stawiać na największe spółki technologiczne.
W III kwartale pytanie nie brzmi już, czy sztuczna inteligencja będzie zmieniać gospodarkę. Znacznie ważniejsze jest to, czy portfele inwestorów nie stały się zbyt mocno uzależnione od jednej wersji narracji o AI: dominacji amerykańskich megaspółek technologicznych – mówi Charu Chanana, Główna Strateg Inwestycyjna w Saxo Banku. Wniosek dla inwestorów nie polega na porzuceniu tematu AI, ale na zabezpieczeniu się przed "owczym pędem".
Najbogatszy Polak bije na alarm i uderza w OZE. "Mamy tylko 6 lat"
Inwestowanie w AI: strukturalny trend i taktyczne ryzyka
Według analityków Saxo Banku, rynek wchodzi w nową fazę, w której sam potencjał wzrostu przestaje być wystarczającym argumentem. Inwestorzy będą oczekiwać twardych dowodów na to, że rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji realnie przekładają się na przychody, poprawę marż i zwrot z ogromnych nakładów inwestycyjnych. Poprzeczka zawieszona jest znacznie wyżej niż jeszcze kilka kwartałów temu.
Wyceny i pozycjonowanie na giełdzie dodatkowo podnoszą stawkę. Jak wynika z danych przytaczanych w raporcie, wskaźnik ceny do prognozowanych zysków dla sektora technologii informacyjnych w indeksie S&P 500 wynosi blisko 24,8, podczas gdy dla całego indeksu jest to około 21,5. Nie musi to oznaczać bańki spekulacyjnej, ale znacząco ogranicza margines błędu. Nawet niewielkie rozczarowania wynikami finansowymi mogą wywołać silne reakcje inwestorów.
Trzy kluczowe zagrożenia dla rynków
Eksperci banku wskazują na trzy kluczowe ryzyka taktyczne. Po pierwsze, popyt na usługi AI może stać się bardziej wrażliwy na cenę. Po drugie, utrzymujące się wysokie stopy procentowe podnoszą koszt finansowania gigantycznych inwestycji w infrastrukturę. Po trzecie, rynek może negatywnie zareagować już na samo wyhamowanie tempa wzrostu nakładów inwestycyjnych, nawet jeśli nie dojdzie do ich spadku.
Sytuacji nie ułatwia niepewność makroekonomiczna. Analitycy zwracają uwagę, że choć ewentualne porozumienie pokojowe na Bliskim Wschodzie mogłoby obniżyć ceny ropy i dać oddech w walce z inflacją, to nie rozwiąże wszystkich problemów. Uporczywie wysokie ceny w usługach, wzrost płac czy wydatki fiskalne mogą sprawić, że Rezerwa Federalna będzie miała ograniczone pole manewru do obniżek stóp procentowych. W takim otoczeniu na znaczeniu zyskują spółki o dużej sile cenowej, solidnych bilansach i przewidywalnych zyskach.
Kolejnym zagrożeniem, na które wskazuje Saxo Bank, jest rosnące ryzyko koncentracji w portfelach. Indeksy ważone kapitalizacją, takie jak S&P 500, są coraz silniej zdominowane przez kilka technologicznych gigantów. Inwestowanie pasywne, postrzegane jako synonim dywersyfikacji, w praktyce oznacza dziś skoncentrowaną ekspozycję na jeden temat – sztuczną inteligencję.
Dlatego autorzy prognozy zalecają uzupełnianie portfeli o strategie o równych wagach (equal weight), które zmniejszają wpływ największych spółek na wynik całej inwestycji. Rekomendują także poszerzenie ekspozycji o sektory oferujące inne źródła wzrostu, takie jak ochrona zdrowia (korzystająca z demografii i innowacji medycznych), energetyka (napędzana transformacją i rosnącym zapotrzebowaniem na energię) oraz wysokiej jakości spółki defensywne.