Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|
aktualizacja

Sejm zdecydował ws. finansowania in vitro. Chodzi o setki milionów złotych z budżetu państwa

25
Podziel się:

Posłowie w środę (29 listopada) zagłosowali za finansowaniem metody zapłodnienia in vitro z budżetu państwa. Obywatelski projekt ustawy, który wprowadza państwową pomoc, złożono jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu. Poparło go 268 osób, przeciw było 118, a 50 wstrzymało się od głosu.

Sejm zdecydował ws. finansowania in vitro. Chodzi o setki milionów złotych z budżetu państwa
Przewodniczący PO Donald Tusk (w środku), sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński (z lewej) oraz wiceprzewodniczący PO Borys Budka (z prawej) w trakcie głosowania ws. finansowania in vitro z budżetu państwa (PAP, PAP/Paweł Supernak)

- To pierwszy obywatelski projekt przegłosowany w tej kadencji Sejmu. Dziękuję wnioskodawcom i wszystkim państwu posłom, niezależnie od poglądów w tej sprawie za pracę nad tym projektem - mówił marszałek Sejmu Szymon Hołownia po głosowaniu.

Debata nad przyjęciem i kształtem ustawy faktycznie była gorąca. Projekt jeszcze w środę z poprawkami wrócił do komisji zdrowia. Posłowie PiS przekonywali, że projekt posiada "wiele mankamentów natury formalnej i etycznej". Partia forsowała np., aby finansowanie było dostępne wyłącznie dla małżeństw.

Posłanka Monika Wielichowska z KO wyliczała natomiast, że koszt leczenia niepłodności metodą in vitro dla wielu par jest zaporowy. Sama tylko procedura zapłodnienia kosztuje od 12 do 17 tys. zł.

- Gdyby doliczyć do tego koszt leków, przejazdów do kliniki i wizyty w samej klinice, wychodzi prawie 30 tys. Ten olbrzymi wydatek powoduje, że samodzielne finansowanie in vitro jest dla wielu ludzi wielkim wyzwaniem, często finansowo nieosiągalnym - mówiła posłanka KO.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Propaganda sukcesu i księgowe sztuczki". Potrzebny jest skokowy wzrost wydatków na ochronę zdrowia

Głosowanie w Sejmie nad in vitro. Rodziny otrzymają pieniądze z budżetu

Zgodnie z obywatelskim projektem, który złożono jeszcze w ubiegłej kadencji Sejmu, minister zdrowia miałby opracować, wdrożyć, zrealizować i sfinansować program polityki zdrowotnej leczenia niepłodności obejmujący procedury medyczne wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe in vitro. Minister miałby też przedstawiać posłom sprawozdanie z realizacji tego programu.

W projekcie określono minimalną wysokość środków finansowych pochodzących z budżetu państwa, która corocznie ma zostać przeznaczona na realizację przedmiotowego programu polityki. Chodzi o kwotę w wysokości co najmniej 500 mln zł.

Przypomnijmy, że w latach 2013-2016 w całej Polsce funkcjonował Narodowy Program Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego. Realizowany z budżetu Ministerstwa Zdrowia. Dzięki niemu urodziło się ponad 20 tys. dzieci. W 2016 r. rząd PiS zdecydował o zawieszeniu wsparcia in vitro przez państwo. Finansowanie podjęły niektóre samorządy, np. Łódź.

Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło swój pomysł na pomoc rodzinom, które mają problemy z prokreacją. Partia Jarosława Kaczyńskiego zaproponowała Bon Rodzicielski, który mógłby być wykorzystywany na różnego rodzaju metody walki z bezpłodnością. O wyborze konkretnej z nich decydowaliby beneficjenci. Bon, według ustaleń mediów, miał opiewać na 10-20 tys. zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(25)
Sks
3 miesiące temu
To plac 500 plus
Kobieta
3 miesiące temu
Szkoda tylko, że siłą będą mi z tego tytułu zabierane pieniądze z pensji. Ja nikomu nie bronie in vitro, ale kurde... Dlaczego ja mam za to płacić.
nie każdy moż...
3 miesiące temu
może mieć potomka, liczą się geny o poprawnej jakości, prawo Darwina, powielanie wadliwych prowadzi do katastrofy
Etyk
3 miesiące temu
Zabójstwa nienarodzonych, nadliczbowych Polaków. Tak zawsze robiły niemieckie rządy w Polsce.
Bolek
3 miesiące temu
"Awansowaliśmy" w hierarchii ssaków. Dotychczas inseminacja dotyczyła wyłącznie zwierząt. Tylko, dlaczego na ten wątpliwy etycznie i rzadki precedens, mamy składać się wszyscy? W żaden sposób nie rozwiąże to problemów dzietności. Są prostsze metody - np. wolne niedziele dla kobiet.
...
Następna strona