Seria podwyżek. Posłowie dostali więcej pieniędzy. Oto liczby
Początek roku przyniósł serię podwyżek świadczeń otrzymywanych przez parlamentarzystów. Mimo to część z nich twierdzi, że wciąż zarabia za mało - informuje wtorkowa "Rzeczpospolita".
"4,7 tys., a nie 4,5 tys. zł, jak dotąd – tyle, z mocą wsteczną od 1 stycznia, wynosi ryczałt dla posłów nieposiadających mieszkania w Warszawie na wynajęcie lokum w stolicy" - informuje wtorkowa "Rzeczpospolita".
Seria podwyżek w Sejmie
Gazeta ustaliła, że "pod koniec stycznia zarządzenie w tej sprawie wydał Marek Siwiec, szef Kancelarii Sejmu i bliski współpracownik Włodzimierza Czarzastego z Lewicy". "Rz" podkreśliła, że "jest to tylko element całej serii podwyżek świadczeń dla parlamentarzystów".
"Przede wszystkim od 1 stycznia w górę poszły ich uposażenia i diety. Wynoszą dziś odpowiednio: 13,9 tys. zł brutto i 4,3 tys. zł, a w ubiegłym roku było to 13,5 tys. i 4,2 tys. zł. Tegoroczna podwyżka wynosi około 530 zł" – podaje "Rz".
W publikacji podkreślono, że podwyżka ta wynika z podniesienia w ustawie budżetowej tzw. kwoty bazowej i że w efekcie "większe pieniądze zarabiają od stycznia nie tylko posłowie, ale też wszyscy najważniejsi politycy".
"Przed kilkoma dniami nastąpiło też podwyższenie ryczałtu na biura poselskie, z mocą wsteczną od stycznia. Z ryczałtu posłowie opłacają m.in. czynsz, pensje pracowników i kilometrówki, a obecnie wynosi 25 tys. zł miesięcznie, czyli o 1,7 tys. więcej niż w 2023 r. i o 2,8 tys. więcej niż w 2022 r. W górę – z 7,6 tys. do 10 tys. – poszła też właśnie kwota rocznego ryczałtu na hotele dla posłów, niezmieniana od lat" – informuje "Rz".