"Spadek największy od pandemii". Dotyczy popytu na ropę
Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozuje, że w drugim kwartale tego roku popyt na ropę zmniejszy się o 1,5 mln baryłek dziennie, najwięcej od czasu pandemii COVID-19. Według niej głównym źródłem presji pozostaje niepewność wokół dostaw w związku z wojną na Bliskim Wschodzie.
Kwietniowy raport MAE dowodzi, że spadek konsumpcji ropy widoczny już na Bliskim Wschodzie oraz w regionie Azji i Pacyfiku może się przy tym pogłębiać wraz z niedoborami surowca i wzrostem cen ropy.
Oczekuje się, że popyt na ropę spadnie w tym roku o 80 tys. baryłek dziennie, ponieważ wojna z Iranem zmienia nasze prognozy globalne. To o 730 tys. baryłek dziennie mniej niż w raporcie z zeszłego miesiąca, a prognozowany spadek o 1,5 mln baryłek dziennie w II kw. 2026 r. byłby najgłębszy od czasu, gdy pandemia COVID-19 spowodowała gwałtowny spadek zużycia paliw - konkluzja z raportu MAE z 14 kwietnia.
Rynek ropy pod presją konfliktu na Bliskim Wschodzie
MAE ocenia, że wojna na Bliskim Wschodzie wywołała największy w historii kryzys podaży ropy. W marcu podaż surowca obniżyła się o 10,1 mln baryłek dziennie, do 97 mln baryłek. Po pierwszych tygodniach wojny USA i Iranu, w których doszło do uderzeń w obiekty energetyczne, reakcją organizacji było uruchomienie największych rezerw ropy w historii - ponad 400 mln baryłek ropy.
10 zł za paliwo? "Większość stacji jest technicznie gotowa"
"Całkowita strata w eksporcie ropy naftowej przekracza 13 mln baryłek dziennie. A związane z tym ograniczenie produkcji i zniszczenia infrastruktury energetycznej w regionie skutkują skumulowanymi stratami podaży wynoszącymi ponad 360 mln baryłek w marcu i prognozowanymi na 440 mln baryłek w kwietniu" - raportuje w kwietniu Międzynarodowa Agencja Energetyczna.
MAE zaznacza, że dwutygodniowy rozejm przyniósł ulgę rynkom, ale nadal nie ma pewności, czy transport przez cieśninę Ormuz wróci do normy. Agencja zaznacza, że kraje regionu przekierowały surowce na alternatywne dwa szlaki - na zachodnie wybrzeże Arabii Saudyjskiej i Fudżajry na wschodnim wybrzeżu Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Nie uchroniło to przed stratami w eksporcie ropy wynikającymi z blokady Ormuzu.
źródło: iea.org