Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|
aktualizacja

Sprzedaż detaliczna wróciła do poziomu sprzed epidemii. Jak wypadamy na tle Europy?

4
Podziel się

Sprzedaż detaliczna jest już na wyższym poziomie niż przed rokiem. I dotyczy to nie tylko średniej unijnej, ale także Polski - informuje Eurostat. M.in. zakupami przez internet nadrabiamy spadek w tradycyjnych kanałach sprzedaży.

Zakupami przez internet nadrabiamy spadek w tradycyjnej sprzedaży.
Zakupami przez internet nadrabiamy spadek w tradycyjnej sprzedaży. (East News | Eurostat)
bCYzruqJ

Załamanie w statystykach sprzedaży z marca i kwietnia było potężne, ale krótkotrwałe. Po otwarciu europejskiej gospodarki i rozluźnieniu restrykcji związanych z epidemią koronawirusa konsumpcja w czerwcu była na poziomie sprzed kryzysu.

Sprzedaż detaliczna w krajach posługujących się wspólną walutą euro wzrosła o 5,7 proc. w porównaniu z majem, a względem czerwca 2019 była wyższa o 1,3 proc. - wynika z danych unijnego urzędu statystycznego. Identyczny wzrost w skali roku odnotowano także w całej Unii Europejskiej.

bCYzruqL

Pod względem sprzedaży wróciliśmy teoretycznie do stanu z lutego tego roku. Choć szczegółowe statystyki pokazują, że w zależności od rodzaju produktów i usług różnice są duże zarówno na plus jak i na minus.

Zmiany w Kodeksie pracy. Duża nowelizacja już jesienią

W ciągu tych kilku miesięcy o 17 proc. wzrosła sprzedaż przez internet. Na lekkim minusie są produkty spożywcze, ale sprzedaż pozostałych jest blisko 3 proc. na plusie.

bCYzruqR

W porównaniu z lutym ciągle nie może się podnieść sprzedaż ubrań (-22 proc.). Z kolei o ponad 10 proc. tankujemy mniej paliwa.

Jak na tle Europy wypada Polska? W skali roku możemy się pochwalić ciut wyższym wzrostem sprzedaży detalicznej niż średnia w UE. Sprzedaż rośnie o 2 proc. Nieco wolniejszy jest za to przyrost w skali miesiąca, bo nasze statystyki poprawiły się o 3,3 proc.

Nasz kraj w tych danych wygląda zdecydowanie lepiej niż Hiszpania, Włochy, Portugalia, Chorwacja czy Słowenia, gdzie sprzedaż jest ciągle niższa niż przed rokiem.

bCYzruqS

Daleko nam za to do Norwegii, która może się pochwalić rocznym wzrostem sprzedaży detalicznej na poziomie prawie 14 proc. Kilka punktów procentowych lepsze wyniki od nas mają też pozostałe kraje skandynawskie, a także Niemcy, Francja czy Holandia.

Warto zauważyć, że wyniki przedstawione przez Eurostat nieco różnią się od tych podawanych przez nasz krajowy GUS, który kilkanaście dni temu informował o spadku sprzedaży detalicznej w Polsce rzędu 1-2 proc. Różnice wynikają z metodologii badania.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

bCYzrurm
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(4)
to bez sensu
2 miesiące temu
Czemu porównują Polskę do bogatej Norwegii?? U nas jest ok 37 milionów ludzi a u nich trochę ponad 5 milionów. Wiadomo że procenty będą się znacząco różnić :/
pik
2 miesiące temu
przecież tu nie chodzi o nas ludzi! tu chodzi o kasę dla polityków i korporacji, możecie umierać a macie płacić podatki i rachunki, nikogo to nie obchodzi...
Slawek
2 miesiące temu
Niemcy patrząc na nas 22 VAT stwierdzili że jest drożej niż w Holandii! Oni mają teraz 18 z powodu Covid A normalnie 19 i gdzie tu sens jakiś bonów turystycznych jak ceny w górę tylkoida
bCYzrurn
Gusik
2 miesiące temu
Albo ludzie spodziewają się inflacji i nie chcą gromadzić oszczędności albo nie są świadomi że kryzys nadchodzi a to co było to tylko covidowi krach.
Najnowsze komentarze (4)
Slawek
2 miesiące temu
Niemcy patrząc na nas 22 VAT stwierdzili że jest drożej niż w Holandii! Oni mają teraz 18 z powodu Covid A normalnie 19 i gdzie tu sens jakiś bonów turystycznych jak ceny w górę tylkoida
pik
2 miesiące temu
przecież tu nie chodzi o nas ludzi! tu chodzi o kasę dla polityków i korporacji, możecie umierać a macie płacić podatki i rachunki, nikogo to nie obchodzi...
to bez sensu
2 miesiące temu
Czemu porównują Polskę do bogatej Norwegii?? U nas jest ok 37 milionów ludzi a u nich trochę ponad 5 milionów. Wiadomo że procenty będą się znacząco różnić :/
Gusik
2 miesiące temu
Albo ludzie spodziewają się inflacji i nie chcą gromadzić oszczędności albo nie są świadomi że kryzys nadchodzi a to co było to tylko covidowi krach.