Jak opisuje Deutsche Welle, problem widać m.in. na Renie. – Jeżeli statki pływające po Renie mogą przewozić jedynie ułamek swojego standardowego ładunku, koszty transportu w przeliczeniu na tonę wyraźnie rosną – powiedział Torsten Schmidt z Instytutu RWI w Essen.
Wyższe stawki transportowe mają podbijać m.in. ceny nośników energii, takich jak olej napędowy i opałowy, w dużej mierze przewożonych drogą wodną. Koszty są następnie przerzucane na konsumentów. Według FAO ceny żywności są obecnie średnio ok. 30 proc. wyższe niż w 2020 r., szczególnie widać to m.in. w mięsie i roślinach oleistych.
WIDEOUpał wysysa wodę z ziemi. Naukowcy ostrzegają Europę
Cenę płacą nie tylko Niemcy
Na wpływ ekstremów pogodowych na inflację zwracają uwagę także instytucje finansowe. "Dla banków centralnych utrzymanie stabilności cen może stawać się coraz trudniejsze, jeśli częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe będą zwiększać zmienność cen żywności" – wskazano w badaniu przygotowanym m.in. z udziałem Europejskiego Banku Centralnego.
EBC podniósł 11 czerwca 2026 r. stopę depozytową o 0,25 pkt proc. do 2,25 proc., a decyzje na kolejne miesiące zależą od tego, czy wzrost kosztów okaże się przejściowy. "Częstotliwość i intensywność ekstremalnych zjawisk pogodowych w Europie mogą prowadzić do trwałej presji wzrostowej na inflację" – stwierdzono w badaniu.
"Ze względu na zróżnicowany wpływ takich szoków w zależności od pory roku i kraju nasze wyniki sugerują ponadto, że zmiany klimatyczne mogą pogłębiać różnice w przebiegu procesów inflacyjnych między państwami strefy euro" – dodano.
Według EBC stopa inflacji w UE w czerwcu wahała się od 5,4 proc. na Litwie do 2 proc. we Francji. W Niemczech wyniosła 2,4 proc., a więc nieco mniej niż średnia unijna wynosząca 2,8 proc. Jednym z głównych czynników napędzających inflację są wysokie koszty transportu, które wzrosły o 5,3 proc.
Źródło: Deutsche Welle