"Taktyczna cierpliwość" na rynku pracy. Jest problem z podwyżkami

Niewielu kandydatów na stanowiska eksperckie i kierownicze ma obecnie szanse na 20-30-proc. wzrost wynagrodzenia u nowego pracodawcy - pisze w poniedziałkowym wydaniu "Rzeczpospolita". Niektórzy muszą się pogodzić z tym, że oferowane im stawki są nawet niższe niż przed rokiem.

otwarcie nowych hal produkcyjnych
Niepo�omice (woj. ma�opolskie), 16.05.2023. Otwarcie nowych hal produkcyjnych w MAN Trucks w Niepo�omicach, 16 bm. (aldg) PAP/�ukasz G�gulski
�ukasz G�gulski
aut, auta, auto, ci�arowe, ci�arowych, ci�ar�wek, ci�ar�wka, ci�ar�wki, fabryka, hal produkcyjnych, hala, hale produkcyjne, MAN Trucks, maszyny, otwarcia, otwarcie, pracownicy, pracownik, produkcja, produkcyjna, samochod�w, samochody, samoch�d, sprz�tNiewielu kandydatów na stanowiska eksperckie i kierownicze ma szanse na 20-30-proc. wzrost wynagrodzenia [zdjęcie ilustracyjne]
Źródło zdjęć: © PAP
Katarzyna Kalus

- Rynek pracy wszedł obecnie w fazę, którą można określić mianem "taktycznej cierpliwości", wynikającej z obecnego zarówno wśród pracowników, jak i pracodawców poczucia niepewności - ocenił cytowany przez "Rz" dyrektor zarządzający firmy rekrutacyjnej Michael Page Polska, Radosław Szafrański, komentując jej Przegląd Wynagrodzeń 2026.

"Nikt sobie nie uświadamia". Porównał Polskę i USA

Jak zauważyła gazeta, dane raportu potwierdzają opinię, którą podzielają dziś niemal wszyscy rekruterzy - kandydaci przyzwyczajeni byli przez ostatnie lata do podwyżek sięgających 20-30 proc. dotychczasowej płacy muszą dziś często weryfikować swoje oczekiwania. Bo pracodawcy oferują na ogół 5-10 proc. podwyżkę. O ile w ogóle zakładają jakikolwiek wzrost wynagrodzenia.

Według raportu, który powstał na podstawie rozmów z pracodawcami i kandydatami do pracy (uczestnikami procesów rekrutacyjnych realizowanych przez Michael Page), na wielu stanowiskach najczęściej proponowane wynagrodzenia brutto są na tym samym poziomie, co rok wcześniej. Szczególnie tam, gdzie i tak były wysokie.

Koszty pracy uderzają w firmy

W ocenie cytowanej przez "Rz" Katarzyny Dębkowskiej z Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), to efekt osłabnięcia presji płacowej pracowników w warunkach mniejszej inflacji, a także skutek podkreślanej przez wiele firm bariery kosztów pracy.

W październikowym badaniu koniunktury prowadzonym przez PIE koszty pracownicze utrzymały się na czele listy barier w działalności firm. Wskazało je 69 proc. przedsiębiorców, podczas gdy niedostępność pracowników ograniczała 50 proc. firm.

Wybrane dla Ciebie