Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
MAG
|

To może być zabójczy cios dla fotowoltaiki. Różnica zdań w rządzie

123
Podziel się:

Proponowana przez resort rozwoju zmiana ustawy o planowaniu przestrzennym sprawi, że każda farma słoneczna powyżej 1 MW będzie musiała być ujęta w planie zagospodarowania przestrzennego. Nowelizacja może zdewastować branżę fotowoltaiczną w Polsce na lata - pisze wnp.pl. Nawet w rządzie jest w tej sprawie różnica zdań.

To może być zabójczy cios dla fotowoltaiki. Różnica zdań w rządzie
Rząd rozkręca wiatraki i dobija wielkoskalową fotowoltaikę - zauważa wnp.pl (East News, Soonthorn)

Serwis przypomina, że 13 czerwca Komitet Stały Rady Ministrów zaakceptował liberalizację zasad budowy farm wiatrowych na lądzie. "Kluczową rolę w procesie wydawania zgód na nowe inwestycje w wiatr na lądzie będą ogrywały lokalne społeczności, które – w ramach konsultacji z inwestorem – będą wyrażały zgodę na liberalizację zasady 10H lub nie" - pisze.

Przypomnijmy, że zgodnie z zasadą 10H turbiny wiatrowe na lądzie muszą być oddalone od domów o dystans odpowiadający co najmniej 10-krotnej wysokości wiatraka wraz z łopatami. Wnp.pl ocenia, że to wielka zmiana wyczekiwana przez branżę od sześciu lat.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Jak zaoszczędzić na prądzie. Ekspert radzi

Zmiana prawa ws. fotowoltaiki

Jednocześnie w Ministerstwie Rozwoju i Technologii trwają prace nad nowelizacją, która może doprowadzić do tego, że każda farma słoneczna powyżej 1 MW będzie musiała być ujęta w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego. "To regulacja równie dotkliwa, co liberalizowane właśnie 10H. Zmiana może zdewastować branżę fotowoltaiczną w Polsce na lata" - czytamy.

Zdaniem branży, w efekcie zamiast postępowania trwającego kilka miesięcy konieczne będzie przeprowadzenie wieloletnich prac planistycznych. "Te zaś gminy realizują według własnego uznania, co w praktyce może powodować, że wnioski deweloperów PV trafią do urzędniczej zamrażarki na wiele lat" - czytamy.

Co ciekawe, z taką opinią zgadza się wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska. - Przyjęcie rozwiązania, gdzie mała instalacja (o mocy 1 MW-red.) musiałaby być uwzględniona w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego, jest rozwiązaniem błędnym i minister klimatu ma odrębne zdanie niż minister rozwoju. Będziemy musieli to wynegocjować i jestem przekonany, że nasze uwagi spotkają się ze zrozumieniem – powiedział wnp.pl Ireneusz Zyska.

Zaznaczył jednocześnie, że resort klimatu ma własną propozycję. - W zależności od wielkości farmy jej moc generuje odpowiednie wartości napięcia i wytwarzanej energii elektrycznej. To skutkuje tym, że dany projekt jest przyłączany albo do sieci średniego napięcia, albo do sieci wysokiego napięcia. I to rozgraniczenie mogłoby być rozwiązaniem. Te naprawdę duże projekty, które będą przyłączane z powodów technicznych do sieci wysokiego napięcia, mogłyby być objęte planem zagospodarowania przestrzennego. To są projekty, które budowane są na wielu hektarach i to faktycznie oddziałuje na przestrzeń dookoła takiej inwestycji – wyjaśnił.

Konsultacje ws. propozycji Ministerstwa Rozwoju i Technologii nadal trwają.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(123)
Kocham mafier...
6 miesięcy temu
Co ten PIS ma wspólnego z PUTYNEM ?
Pis sam się w...
6 miesięcy temu
Zło to Pis
POLDEK
6 miesięcy temu
Jak nie wiadomo o co chodzi, to już wszyscy wiemy.
polonaise
6 miesięcy temu
Popieram rozkradanie farm powstałych na polach, płoty i stelarze można sprzedać na złom same panele benzyną lać i podpalać. Morawiecki niestety przytaknął na te lewackie wytyczne z UE i na naszych oczach odbywa się najwieksza dewastacja rolniczego krajobrazu. Panele tylko na dachach
Piotr
6 miesięcy temu
Brawo Rybus. Rodzina jest najważniejsza. Uważam. że Rybus jest dyskryminowany ze względu na pochodzenie. W sporcie nie powinno być dyskryminacji pod żadnym względem, ale nasze władze bardziej dbają o obcych niż o swoich obywateli.
...
Następna strona