"Pokaz siły Pekinu". Ekspert: Trump dostarczył Chinom amunicji

- Administracja Trumpa dostarcza Chinom amunicji do budowania alternatywnego porządku handlowego - ocenia politolog, ekspert ds. polityki zagranicznej Chin Benjamin Barton z University of Nottingham Malaysia. Jego zdaniem "Chińczycy będą stawiać opór tak długo, jak to możliwe".

U.S. President Trump Visits China
BEIJING, CHINA - NOVEMBER 9:  Chinese President Xi Jinping and U.S. President Donald Trump attend a welcoming ceremony November 9, 2017 in Beijing, China. Trump is on a 10-day trip to Asia.  (Photo by Thomas Peter-Pool/Getty Images)
PoolXi Jinping, przywódca Chin i Donald Trump, prezydent USA. Zdjęcie wykonane podczas pierwszej kadencji Trumpa
Źródło zdjęć: © getty images | Pool
Katarzyna Kalus

Barton zasugerował, że opór Chin mógł zaskoczyć administrację prezydenta USA Donalda Trumpa, która oczekiwała, że Chiny "podporządkują się", podobnie jak inne państwa. Jednak zdecydowane stanowisko ChRL nie jest - w ocenie eksperta - jedynie reakcją, lecz częścią szerszej strategii, mającej na celu zmniejszenie zależności od USA.

Chiny starają się, za pomocą różnych środków, myśleć o "Made in China 2025", różnych strategiach ekonomii politycznej, aby stać się krajem bardziej samowystarczalnym i mniej zależnym od Stanów Zjednoczonych - zwrócił uwagę analityk cytowany przez PAP.

Dodał, że Pekin stara się opracować alternatywny porządek handlowy, zwłaszcza we współpracy z tzw. globalnym południem, i promować inne waluty, konkurencyjne wobec dolara amerykańskiego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Trump doprowadzi do pokoju? "Skupia się na sprawach drugorzędnych"

- Podejście USA, które w perspektywie krótkookresowej grożą swoim partnerom taryfami celnymi, nieumyślnie dostarcza Chinom amunicji do budowania alternatywnego porządku handlowego - ocenił Barton. - To naprawdę daje Chinom dużo możliwości, aby przekonać innych, szczególnie w Azji, aby nie byli tak bardzo zależni od USA - zaznaczył.

Przypomnijmy, że według pierwotnej decyzji Trumpa cła miałyby objąć m.in. takie azjatyckie kraje jak Filipiny (17 proc.), Wietnam (46 proc.), Tajlandia (36 proc.), Indonezja (32 proc.), Malezja (24 proc.) oraz Laos (48 proc.). Aktualnie jednak są one zawieszone na 90 dni, podobnie jak cła dla całego świata poza Chinami.

Nałożenie wysokich ceł na jedne z najbiedniejszych krajów Azji Południowo-Wschodniej Barton postrzega raczej jako wiadomość USA pod adresem Chin, a nie cios w te gospodarki. W jego ocenie jest to działanie Waszyngtonu wymierzone w "przenoszenie chińskiej produkcji" do tych państw w celu obejścia poprzednich sankcji nałożonych na ChRL.

Barton zwrócił uwagę, że "to, czego Trump naprawdę chciałby przede wszystkim, nie różni się zbytnio od tego, co widzieliśmy podczas Trumpa 1.0 (jego poprzedniej kadencji prezydenckiej, czyli w latach 2017-21)".

- Chodzi o porozumienie z Chinami, zmuszające ten kraj do kupowania większej liczby produktów wyprodukowanych w Ameryce - podkreślił ekspert, jednocześnie dodając, że po stronie chińskiej sytuacja jest znacznie bardziej zniuansowana.

Chinom "nie chodzi jednak tak bardzo o handel, a bardziej o legitymizację przywództwa" - wyjaśnił Barton. Rząd Xi Jinpinga, stojący w obliczu wewnętrznych wyzwań gospodarczych, obawia się, że będzie postrzegany jako słaby. Stany Zjednoczone, historycznie przedstawiane jako "tyran", dodatkowo komplikują sytuację - podkreślił rozmówca PAP.

W kraju chiński rząd wykorzystuje wojnę handlową do wzmocnienia jedności narodowej. - Kryzys zawsze jest okazją - zauważył ekspert, zapytany o przekaz płynący z wpisów rzeczników chińskiego MSZ w internecie, którzy cytują słowa Mao Zedonga z czasów wojny koreańskiej (1950-53). Wieloletni przywódca komunistycznych Chin mówił wówczas, że jego państwo nie boi się prowokacji i wyjaśniał, że rząd wykorzystuje trudne sytuacje do "testowania" lojalności wobec partii i jej przywódcy.

"Pokaz siły Pekinu"

Ekspert zasugerował, że Chiny będą "stawiać opór tak długo, jak to możliwe", zanim zaangażują się w rozmowy. Barton ocenił taką postawę Pekinu jako pokaz siły wobec Waszyngtonu.

Myślę, że Chińczycy będą stawiać opór tak długo, jak to możliwe, zanim prawdopodobnie, za kulisami, otworzą perspektywę rozmów. Sądzę bowiem, że w niczyim interesie nie leży, by trwało to zbyt długo - przewiduje analityk.

Ostatecznie - jak podsumował rozmówca PAP - stosunki handlowe między USA a Chinami to złożona gra interesów gospodarczych, manewrów politycznych i nastrojów nacjonalistycznych. Podczas gdy porozumienie może zostać ostatecznie osiągnięte, napięcia w najważniejszych sprawach i strategiczna rywalizacja mocarstw prawdopodobnie utrzymają się i będą kształtować globalny krajobraz gospodarczy w nadchodzących latach.

Benjamin Barton jest kierownikiem wydziału i profesorem nadzwyczajnym w Szkole Polityki, Historii i Stosunków Międzynarodowych (PHIR) na University of Nottingham Malaysia w stanie Selangor w Malezji.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"