Trump o cenach ropy i Iranie: zarabiamy krocie
Prezydent USA Donald Trump napisał na swoim portalu społecznościowym Truth Social, że wzrost cen ropy oznacza dla Stanów Zjednoczonych duże zyski. Amerykanin zaznaczył jednocześnie, że cele wojny w Iranie są inne.
"Stany Zjednoczone są zdecydowanie największym producentem ropy na świecie, więc kiedy ceny ropy rosną, zarabiamy dużo pieniędzy" - napisał Trump w serwisie Truth Social.
"ALE dla mnie jako prezydenta bardziej interesujące i ważniejsze jest powstrzymanie imperium zła, Iranu, przed zdobyciem broni nuklearnej i zniszczeniem Bliskiego Wschodu i w zasadzie świata. Nie pozwolę na to!" - stwierdził prezydent USA.
Ceny ropy po blokadzie Cieśniny Ormuz
W związku z wojną i irańską blokadą Cieśniny Ormuz - kluczowej dla eksportu ropy z Zatoki Perskiej - notowania surowca w poniedziałek gwałtownie wzrosły. Jego cena sięgnęła wtedy poziomu blisko 120 dol. za baryłkę, choć później spadła do ok. 90 dol.
Cena tych produktów jest dla Polaków kluczowa. Sklepy tego nie odpuszczają
W materiale przywołano też ocenę strony irańskiej. Rzecznik Kwatery Głównej armii irańskiej Ebrahim Zolfakari przekazał w środę, że świat powinien przygotować się na ropę kosztującą 200 dol. za baryłkę. Z kolei minister energii USA Chris Wright ocenił w czwartek, że jest mało możliwe, by cena baryłki ropy sięgnęła 200 dolarów.
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran, a wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła praktycznie do zamknięcia Cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego z Zatoki Perskiej. Wraz z cenami ropy na świecie gwałtownie wzrosły też ceny paliw na stacjach w Polsce.
- W najbliższym czasie nie planujemy uwalniania zapasów interwencyjnych ropy - poinformował w czwartek w Sejmie minister energii Miłosz Motyka. Zapowiedział jednocześnie, że jeśli sytuacja na rynkach ropy nie będzie się stabilizowała, rząd podejmie decyzje dotyczące działań podatkowych - także w zakresie VAT - które obniżą ceny paliw.
Źródło: PAP