Trump podtrzymuje groźby. Tak zareagowała ropa
Ceny ropy rosną po tym, jak Donald Trump podtrzymał wtorkowy termin dla Iranu ws. otwarcia cieśniny Ormuz dla swobodnej żeglugi. Prezydent USA zagroził serią uderzeń w obiekty energetyczne i kluczową infrastrukturę, jeśli Teheran nie spełni żądań.
Ceny ropy kontynuowały wzrosty po wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa, który ponownie zagroził atakiem na irańską infrastrukturę cywilną, jeśli Teheran nie otworzy cieśniny Ormuz do godz. 20 czasu amerykańskiego we wtorek (w środę o 3 w nocy czasu polskiego). - Cały kraj może być zniszczony w jedną noc. Ta noc może być jutro - dodał na konferencji prasowej w Poniedziałek Wielkanocny.
Kontrakty spot na amerykańską ropę WTI rosły we wtorek o poranku o ponad 3,5 proc., przebijając poziom 116 dol. za baryłkę. W przypadku ropy Brent wycena baryłki w kontrakcie spot poszła w górę do 114,5 dol., a w terminowym na maj do 111,5 dol.
Cieśnina Ormuz blokowana. Ceny ropy skaczą po groźbach Trumpa
Zamknięcie wąskiego szlaku łączącego Zatokę Perską z Zatoką Omańską dla swobodnej żeglugi wywołało szok podażowy. Od wybuchu wojny 28 lutego ceny ropy, paliwa lotniczego, oleju napędowego i benzyny mocno wzrosły, hamując jedynie dzięki deeskalacyjnym komentarzom prezydenta USA.
Cena maksymalna paliw nie rozwiąże problemu? "To narzędzie nie działa"
W ostatnich dniach mamy jednak do czynienia jedynie z eskalacją i groźbami USA ws. nowych uderzeń na obiekty infrastruktury krytycznej Iranu. - Mogę powiedzieć, że negocjują, naszym zdaniem, w dobrej wierze. Przekonamy się. Dostajemy pomoc od kilku niesamowitych krajów, które chcą to zakończyć, bo to dotyka także ich - mówił Donald Trump, nie rozwijając szczegółów.
Reuters informował, że USA i Iran rozmawiają o planie ramowym zakończenia pięciotygodniowego konfliktu, a Teheran nie chce szybko otworzyć cieśniny. Axios podał, że Iran odrzucił amerykańską propozycję zawieszenia broni i przedstawił własny 10-punktowy plan.
Szanse na zawarcie porozumienia przed upływem terminu pozostawały jednak niewielkie. Inwestorzy próbują wycenić zarówno szybkie zakończenie konfliktu, jak i ryzyko dalszej eskalacji. - Nie da się przewidzieć rezultatu. Nie możemy wykluczyć, że Iran ustąpi. Albo Trump znów przesunie termin, tłumacząc to postępem negocjacji. Albo wojna eskaluje - ocenił Ed Yardeni, prezes firmy konsultingowej Yardeni Research.
Ruch przez cieśninę Ormuz zaczął powoli wracać - według S&P Global Market Intelligence w poniedziałek miało nią przepłynąć osiem tankowców. Cieśnina pozostaje żeglowna jednak wyłącznie dla wybranych państw, które teherański reżim uznaje za "przyjazne", a przynajmniej nie są "wrogie".
To, że ruch tym szlakiem się odbywa, dowodzi animacja opublikowana przez firmę HFI Research. Opiera się ona na danych strony MarineTraffic, która na mapach w czasie rzeczywistym pokazuje lokalizację jednostek morskich. Iran kontroluje ruch i wstrzymuje niezatwierdzone transporty - Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zatrzymał w poniedziałek dwa katarskie tankowce ze skroplonym gazem ziemnym, które zmierzały w kierunku cieśniny Ormuz. Statki transportowały LNG poza region Bliskiego Wschodu.
Źródła: CNBC, money.pl, investing.com